Dawka alkoholu a ryzyko raka

 


  • Najnowsze badania zaprzeczają korzyściom niewielkich dawek alkoholu

  • Okazało się, że ryzyko raka gwałtownie rośnie wśród osób pijających 2 drinki dziennie

  • Opiniotwórcze organizacje potwierdzają, że zalecana jest całkowita abstynencja

Najnowsze badania opublikowane w czasopiśmie Lancet przeczą teorii o prozdrowotnych właściwościach niewielkich dawek alkoholu. Jak wynika z ustaleń naukowców, nawet jeśli kieliszek wina do obiadu przynosi korzyści układowi sercowo-naczyniowemu, przeważa nad nimi podwyższone ryzyko raka. Na 100 tys. osób, zachoruje na raka 914 osób wśród abstynentów i o 4 więcej w grupie osób nie stroniących od niewielkich dawek alkoholu wypijanych dziennie.

Badania prowadzono przez 26 lat w 195 krajach. Grupę badawczą stanowiły osoby w wieku od 15 do 95 lat, pijące i niepijące nawet niewielkich dawek alkoholu. Okazało się, że ryzyko raka gwałtownie wzrasta wśród osób pijających 2 drinki dziennie. Wówczas na 100 tys. osób o 63 więcej zachoruje na raka. Przy co najmniej 5 niewielkich dawek alkoholu dziennie wskaźnik ten wzrasta aż o 338 badanych.

– Opiniotwórcze organizacje, które wypowiadają się na temat profilaktyki chorób nowotworowych, w tym Światowy Fundusz Badań nad Rakiem jasno komunikują, że w profilaktyce zaleca się całkowitą abstynencję. Nie ma czegoś takiego jak bezpieczna dawka alkoholu czy bezpieczny limit alkoholu. Każda ilość alkoholu, patrząc pod kątem profilaktyki nowotworowej, jest szkodliwa. W dodatku ryzyko rośnie wraz ze wzrostem ilości wypijanego alkoholu – podkreśla Agnieszka Surwiłło, dietetyk w Centrum Onkologii – Instytucie Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

kup artykuly platne