XXVII Międzynarodowy Zlot Miłośników Kolei Wąskotorowych

9–11 października kilkadziesiąt osób uczestniczyło w wycieczkach zorganizowanych w ramach zlotu. Poniżej przedstawiamy relacje i zdjęcia.

 

Kto nigdy nie był na zlocie miłośników kolei wąskotorowych, ten nie jest w stanie sobie wyobrazić panującej tam atmosfery. Kilkudziesięciu fanów biega z aparatami i kamerami  po wszystkich możliwych zakątkach, wciskają się między wagoniki i lokomotywy, oblegają torowiska i wszystko rejestrują przy pomocy kamer i aparatów fotograficznych. I kiedy tylko zaczyna się ruch na torach, zapominają o całym świecie. Idą po kolana w błocie, nie zważając na strugi ulewnego deszczu. A interesuje ich każdy najmniejszy szczegół taboru, dla którego zjechali tu z całej Europy. Kilku robi w notatnikach szczegółowe rysunki nietypowych rozwiązań. Być może po powrocie ze zlotu takie właśnie zastosują u siebie. Bo wielu z nich to właśnie właściciele lokomotyw, którym poświęcają swoje życie.

 

Tym razem odwiedziliśmy w ich towarzystwie Hel i podobną do naszej linię kolejową. Taki sam rozstaw toru 600 milimetrów, a więc tabor mógłby z powodzeniem zaprezentować się w Żninie. Ale tamte jednostki są dla nas czymś całkiem egzotycznym. Jest to linia wojskowa odbudowana na terenie Muzeum Obrony Wybrzeża. Pociąg wojskowy ubezpieczany przez niemieckich żołnierzy z grupy rekonstrukcji historycznych. Mimo fatalnej pogody, wycieczkę należy uznać za udaną, bo w tej grupie ludzi nikt nie zważał na aurę.

Źródło: Informacja przesłana przez samorząd