Profesor Richard Morris z Wydziału Nauk o Mózgu i Układzie Nerwowym Uniwersytetu w Edynburgu ocenił, że w przeszłości próby znalezienia lekarstwa na chorobę Alzheimera były bardzo utrudnione, ponieważ nie było sposobu na testowanie pamięci krótkotrwałej u zwierząt podanych zabiegom eksperymentalnym.

 

– Pacjenci we wczesnym stadium choroby Alzheimera często całkiem dobrze przypominają sobie wydarzenia z początkowych okresów ich życia, ale prawdziwym problemem staje się pamięć i świadomość na temat aktualnych wydarzeń. Jest to dość łatwe do wyodrębnienia w przypadku ludzkiej pamięć krótkotrwałej, ale do tej pory nie mogliśmy przetestować tej samej funkcji w podobny sposób u gryzoni – przekonuje prof. Morris.

Nowy test polega na monitorowaniu myszy w labiryncie wodnym. Lokalizacja wyjścia z niego na suche obszary było często zmieniana. Części gryzoni na przełomie kilku miesięcy podawano testowany lek – to właśnie w grupie myszy wspomaganych farmakologicznie naukowcy zarówno w Toronto, jak i na Florydzie, zauważyli znaczną poprawę pamięci.

 

– Nie tylko jesteśmy w stanie oczyścić tkankę mózgową z nasadu niechcianego białka, ale również zapobiegać zmianom behawioralnym występującym w konsekwencji choroby Alzheimera – skomentował wyniki testów dr Peter St George-Hyslop z University w Toronto.

Co więcej, jak sugerują naukowcy, badania dowodzą również w ostateczny sposób, iż do powstawania choroby Alzheimera w znacznym stopniu przyczyniają się zmiany chemiczne w mózgu. Lekarze podkreślają jednocześnie, że to nie jedyny czynnik, wpływający na rozwój choroby.

 

– Wiemy, że osoby cierpiące na chorobę Alzheimera wykazują nieprawidłową ilość beta-amyloidu, który gromadzi się w mózgu i tworzy nadmiar blaszek. Stało się już oczywistym i potwierdzonym faktem, iż zdolność do uczenia się i zapamiętywania rzeczy spada na skutek gromadzenia się blaszek beta-amyloidu w mózgu, tak ludzi, jak i badanych gryzoni – przekonuje prof. Morris.

Harry Cayton, prezes Towarzystwa Alzheimera w Wielkiej Brytanii, opisał badania jako „bardzo ekscytujące”.

– Staje się realnym fakt, że być może będziemy oglądać skuteczne leczenie choroby w ciągu pięciu lat – ocenił.

 

Szczepionka nie może stać się ogólnodostępna, dopóki nie przejdzie kompleksowych badań klinicznych na dużą skalę. Jeśli jednak kolejne testy potwierdzą już uzyskane wyniki, możemy być świadkami niezwykle znaczącego przełomu w medycynie.

Udostępnione dzięki uprzejmości Fundacji Infogmina

Czytaj wcześniej