Jeden z najbardziej śmiercionośnych wybuchów epidemii wirusa Ebola w historii w Demokratycznej Republice Konga wciąż się nasila. Do tej pory zginęło aż 319 osób.

infoplanet zdrowie ostatnia linia obrony przed wirusem epicentrum

Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek, że w prowincji Północne Kiwu odnotowano aż 542 przypadków wirusa Ebola, z których 494 potwierdzono. Spośród 319 osób, które jak dotąd zmarły na skutek wirusa, 271 zgonów zostało potwierdzonych.

Wirus Ebola, wywołujący gorączkę, silny ból głowy, a w niektórych przypadkach krwotok, zabija średnio około połowy zarażonych, ale liczba ofiar śmiertelnych w poszczególnych epidemiach jest różna. Jak stwierdziła Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), wysiłki zmierzające do powstrzymania wybuchu epidemii zostały udaremnione ze względu na „brak zaangażowania ze strony lokalnych społeczności i konfliktów zbrojnych w regionie”.

infoplanet zdrowie ostatnia linia obrony przed wirusem epidemia

Północne Kiwu, w skład którego wchodzą miasta Beni, Kalunguta i Mabalako, pozostaje epicentrum epidemii, chociaż według WHO doniesiono również o przypadkach w sąsiedniej prowincji Ituri. Oba regiony należą do najbardziej zaludnionych w kraju. Dodatkowo Agencja Zdrowia Publicznego szacuje, że ponad milion uchodźców i osób przesiedlonych podróżuje przez Kiwu Północne i Ituri, co może przyspieszyć rozprzestrzenianie się wirusa.

Wybuch epidemii wirusa Ebola w Kongo jest drugim najbardziej śmiercionośnym wydarzeniem w historii. Poprzednie miało miejsce w samej Afryce Zachodniej w 2014 roku, kiedy wirus zabił ponad 11 tys. osób. Obecna epidemia jest 10. w Kongo od 1976 roku, a druga w tym roku.

Źródło: CNN

kup artykuly platne