Przyszłe terapie przeciwnowotworowe mogą zawierać specjalną rekomendację dietetyczną – jeść mniej szparagów, ziemniaków i owoców morza. Produkty te należą bowiem do pokarmów o wysokim poziomie asparaginy, a sugerowane przez naukowców aminokwasy wiążą się z rozprzestrzenianiem się raka.

Dlaczego asparagina?

Opublikowane w czasopiśmie Nature badanie przeprowadzone na myszach laboratoryjnych miało zbadać zależności między nowotworami a stylem życia. Naukowcy zastosowali szereg metod zmniejszania poziomu asparaginy, w tym zmiany w ich dietach. Jak się okazało, obniżenie poziomu asparaginy dramatycznie zmniejszyło rozprzestrzenianie się potrójnie negatywnego raka piersi.

Nowotwory rozprzestrzeniły się bardziej, gdy myszy otrzymywały pokarmy bogate w asparaginę, między innymi mleko, wołowinę, drób, jaja, orzechy, nasiona i produkty pełnoziarniste. Owoce i warzywa zawierają niski poziom asparaginy.

Chorobotwórcza dieta?

Autor badania, Simon Knott ze Szpitala Cedars-Sinai, stwierdził, że uzyskane wyniki to kolejny dowód na to, że dieta danej osoby może wpłynąć na przebieg choroby.

– Gdyby te same ustalenia potwierdziło badanie dokonane u ludzi, ograniczenie przyjmowania asparaginy może pomóc w leczeniu raka, i to nie tylko raka piersi – kwituje. – Konieczne byłoby jednak dwukierunkowe podejście do tematu: dowiedzenie się się, czy dieta o niskiej zawartości asparaginy obniża poziom asparaginy u zdrowych pacjentów, a następnie testowanie metody u pacjentów z chorobą nowotworową.

– Wyniki badań są niezwykle sugestywne i wskazują, że zmiany w diecie mogą wpływać zarówno na to, jak dana osoba reaguje na terapię pierwotną, jak i na jej szanse na rozprzestrzenianie się śmiertelnej choroby w późniejszym życiu – powiedział Gregory J. Hannon, dyrektor naukowy brytyjskiego brytyjskiego Cancer Research UK Cambridge Institute na Uniwersytecie w Cambridge.