We współczesnych czasach – nastawionych na mnogość przekazów i miliony przesyłanych codziennie wiadomości – wymagamy od siebie całodobowej aktywności, pomysłowości i szybkiego przyswajania informacji, którymi jesteśmy bombardowani. Bierność i „nicnierobienie” w polskim społeczeństwie nie jest mile widziane. Chyba jeszcze nikt nie został pochwalony za to, że całe popołudnie leżał na kanapie z pilotem w ręce. Czy aby na pewno jest to dobry trend?

Zagadkowe hygge

Prawdopodobnie to tajemnicze słówko hygge decyduje o tym, że Duńczycy od kilku dekad są w czołówce najszczęśliwszych narodów na świecie (w 2016 roku zajęli 1. miejsce, podczas gdy Polska uplasowana była na 57.). Co ono oznacza? Autorka książki „Hygge. Duńska sztuka szczęścia” Marie Tourel Soderberg rozumie ten termin jako „chwile szczęścia, ciepła i bliskości, które możemy odnaleźć w najzwyklejszych sytuacjach”. Jest to radość, poczucie akceptacji, bliskości i spełnienia. Nie ma jednak jednej definicji tego słowa – to zbiór emocji i stanów towarzyszących zwykłym, codziennym czynnościom.

 

Hygge może być wypicie przed pracą porannej kawy w ulubionym kubku i czerpanie z tego przyjemności. Bywa nim również odrabiane zadania domowego z dzieckiem i odczuwanie satysfakcji z jego rozwoju i pozytywnych wyników w nauce. Hygge będzie spotkanie się ze znajomymi przy lampce wina, pysznym jedzeniu i płonących świecach, ale również chwila sam na sam spędzona na ulubionej czynności bądź odpoczynku. Ta duńska filozofia zakłada, że w ciągu dnia nicnierobienie jest tak samo istotne dla dobrego samopoczucia jak produktywna praca.

Szczęście w czterech ścianach

Hygge wkroczyło szturmem w style wnętrzarskie na wszystkich kontynentach. Dom utrzymany w tej filozofii to miejsce z wieloma zdjęciami bliskich osób, mnóstwem przytulnych poduszek, ciepłych koców i świec. Światło jest rozproszone i pada z wielu źródeł delikatnymi strumieniami. Pomieszczenie nigdy nie jest w pełni oświetlone. Dopełnieniem są urocze lampy i piękna zastawa.

 

Dla Duńczyków bardzo istotne jest celebrowanie wspólnych posiłków. Ich przygotowanie zazwyczaj jest proste i przyjemne, ponieważ najważniejszym punktem ma być zasiadanie do stołu. Ten moment ma dawać radość z bliskości, podtrzymywania relacji i smakowania potraw. Ponadto Duńczycy uwielbiają słodycze. Wbrew powszechnej modzie na zdrowy tryb życia, nie spożywają oni deseru tylko raz dziennie, a pozwalają sobie na słodkie przyjemności ilekroć najdzie ich ochota.

Esencja hygge dla każdego

Zastanawiasz się, jak w prosty sposób wprowadzić elementy hygge do swojego życia? Zacznij od kilku prostych kroków i zobacz różnicę w swoim samopoczuciu:



  • Przy posiłku z bliskimi wyłącz telewizor. Skup się na spożywaniu przygotowanego dania i obecności innych osób. To świetna okazja na to, by zacieśnić relacje i dowiedzieć się, co słychać u twoich domowników.




  • Pozwól sobie na nicnierobienie. Wyłącz wszystkie urządzenia, połóż się i zajmij tym, co naprawdę lubisz. Może będzie to czytanie książki, oglądanie starych zdjęć lub popołudniowa drzemka? Zrelaksuj się i pozwól sobie na chwilę odpoczynku.




  • Wybierając się gdzieś w konkretnym celu zmień swoją dotychczasową trasę. Na przykład jadąc do pracy w piątek wybierz alternatywny sposób dotarcia do biura i ciesz się z odmiany. Z uwagą przyglądaj się temu, co cię otacza, by nic cię nie ominęło.




  • Wprowadź elementy hygge do swojego domu. Parę świeczek, poduszek czy grube skarpetki na noc sprawią, że twoje cztery ściany będą jeszcze przytulniejsze.



Martyna Lupa