Wokalista Queen zmarł na AIDS

Farrokh Bulsara, znany jako Freddie Mercury, w historii sceny muzycznej stanowi jedną z najjaśniejszych kart. Charakterystyczny głos o wyjątkowej skali, charyzma, niezapomniane melodie i ekstrawagancki styl bycia sprawiły, że pokochał go niemal cały świat.

Frontman zespołu Queen zmarł 25 lat temu, 24 listopada 1991 roku. Cztery lata wcześniej zdiagnozowano u niego AIDS. Mimo, iż jego stan zdrowia stale się pogarszał, artysta do końca nagrywał i koncertował, utrzymując swoją chorobę w tajemnicy. Dopiero na dobę przed śmiercią wydał oficjalne oświadczenie, w którym poinformował opinię publiczną o tym, że ma AIDS.

Przyczyną śmierci Mercury’ego było jednak zapalenie płuc, którego nabawił się w wyniku ogólnego osłabienia organizmu. Muzyk zmarł w wieku 45 lat.

Pogrzeb artysty był prywatny. Pojawili się na nim najbliżsi wokalisty, członkowie zespołu Queen i jego przyjaciel – Elton John. Jego pamięć upamiętniono publicznie koncertem „The Freddie Mercury Tribute Concert” na stadionie Wembley w 1992 roku, podczas którego zbierano środki na walkę z AIDS. Zagrali na nim m. in. David Bowie, Annie Lennox, U2, Guns N’ Roses, Elton John, Metallica, George Michael i Robert Plant.