Może to był tylko rock 'n' roll – ale dla Kubańczyków otworzył się nowy rozdział w historii

W piątek Rolling Stones, jako pierwszy duży międzynarodowy zespół rockowy, zagrał na Kubie bezpłatny koncert w rozpadającym się kompleksie sportowym na drodze do lotniska.

Przez wiele lat po rewolucji kubańskiej muzyka rockowa była zakazana w kubańskiej państwowej telewizji i radio. Co więcej, Kubańczycy, którzy nosili długie włosy i brody, byli nierzadko ofiarami prześladowań ze strony urzędników.

Wiele lat temu trudno było usłyszeć naszą muzykę, ale teraz tutaj jesteśmy powiedział frontman zespołu Rolling Stones Mick Jagger. To znak, że czasy się zmieniają. dodał.

Koncert był wynikiem działań dyplomatycznych wznowionych między Stanami Zjednoczonymi a Kubą w 2014 roku.

Nad bezpieczeństwem imprezy czuwała kubańska policja i żołnierze, ale obyło się bez incydentów, a koncert przebiegał w wyjątkowo radosnej atmosferze.

The Rolling Stones przybyli na Kubę w tym samym tygodniu, w ktrym prezydent USA Barack Obama dokonał historycznej wizyty, obiecując koniec dekady nieufności i wrogości między tymi dwoma krajami.

Nigdy bym nie odgadł, że obie te rzeczy mogłyby się stać, zwłaszcza w tym samym tygodniu powiedział Ernesto Estevez, nauczyciel języka angielskiego, który mieszka niedaleko miejsca koncertu. Ale to się stało, co oznacza, że wszystko może się zdarzyć. skwitował