Po rozstaniu z Tomem Hiddlestonem wokalistka skupia się na karierze

Kesha pochwaliła się w internecie tytułem piosenki, którą właśnie nagrywa. Niezbyt grzecznym tytułem, brzmi on bowiem „Fuck off”. Większe zainteresowanie wzbudziła jednak informacja, że utwór zaśpiewa razem ze zwyciężczynią Grammy.

Żadne nazwisko nie padło, jednak fani zdają się nie mieć wątpliwości: chodzi o Taylor Swift.

Jednocześnie pojawiają się plotki o tym, że Taylor Swift może nagrać piosenkę także z Katy Perry, która taką chęć wyraziła podczas rozmowy z fanami na Twitterze.

Niemniej zanim do tego dojdzie, Katy oczekuje przeprosin. Przypomnijmy, że jej konflikt z Taylor ciągnie się już od czterech lat. Taylor oskarżyła wówczas Katy, że ta ukradła jej tancerzy podczas trasy koncertowej.

Taylor Swift na przepraszanie pewnie nie ma ochoty, ale z drugiej strony – piosenka nagrana z Katy Perry miałaby duże szanse na to, żeby zawojować listy przebojów.

Czy piosenkarka wyciągnie rękę do zgody?