Kolejny incydent z amerykańskim olimpijczykiem w roli głównej

Ryan Lochte jest dwunastokrotnym medalistą olimpijskim w pływaniu. Podczas igrzysk w Rio de Janeiro zrobiło się o nim głośno – jednak nie ze względu na jego wyczyny sportowe. Lochte powiedział dziennikarzom, że wraz z trzema kolegami z pływackiej reprezentacji został on napadnięty i obrabowany.

Wybuchł skandal, gdy wyszło na jaw, że olimpijczyk kłamał. Okazało się, że nie było żadnego napadu, a wręcz przeciwnie – to pływacy zdemolowali stację benzynową i nie chcieli zapłacić za zniszczenia. Zostali więc zatrzymani przez ochroniarzy.

Mimo tej kompromitacji Ryan Lochte został zaproszony do amerykańskiego „Tańca z gwiazdami”, co wywołało serię protestów. Jeden z nich przybrał bardzo gwałtowną formę podczas nagrywania pierwszego odcinka sezonu.

Gdy pływak słuchał werdyktu jurorów po swoim występie, na parkiet wbiegli dwaj mężczyźni i zaatakowali sportowca. Obaj byli ubrani w koszulki z przekreślonym nazwiskiem Lochte.



Na szczęście ochrona obezwładniła ich, zanim zdążyli zrobić mu krzywdę.