Liderka rankingu WTA wygrała z Łesią Curenko

 



  • Faworytka miała kłopoty




  • Ukrainka pokazała siłę w drugim secie




  • Radwańska i Linette turniej zaczynają we wtorek



 

29-letnia niemiecka tenisistka, która posiada także polskie obywatelstwo, była murowaną faworytką. Mimo to nie udało się jej szybko wygrać i łatwo rozprawić się z dużo niżej notowaną Ukrainką (51. miejsce). Co prawda Angelique Kerber pierwszego seta wygrała 6:2, w drugim prowadziła już 5:3. Wówczas jednak zaczęła popełniać błędy.

Łesia Curenko pomyłki rywalki potrafiła wykorzystać i wyszła na prowadzenie. Gdy na tablicy widniał wynik 6:5 na korzyść Ukrainki, niemiecka zawodniczka zdołała obronić cztery break pointy z rzędu, ale przy piątym nie dała już rady i set skończyła się na 7:5.

W trzeciej, decydującej odsłonie meczu Kerber przypomniała jednak wszystkim, że liderką rankingu WTA jest zasłużenie. Od początku do końca była skoncentrowana, błędów popełniła niewiele i znów wygrała 6:2.

Jej następną rywalką będzie Carina Witthoeft, 21-letnia Niemka zajmująca obecnie 89. pozycję rankingu.

Dwie Polki – Agnieszka Radwańska (3.) i Magda Linette (96.) – swoje pierwsze mecze australijskiego turnieju rozegrają we wtorek.