Grigor Dimitrow uległ po pięciogodzinnym meczu

 



  • Bułgar okazał się wymagającym przeciwnikiem




  • Faworyzowany Hiszpan był tylko minimalnie lepszy




  • W finale zagra z legendą szwajcarskiego tenisa



 

Za faworyta półfinałowego meczu uchodził 30-letni Hiszpan, był od 25-letniego Bułgara bardziej doświadczony, utytułowany, a także wyżej notowany w rankingu ATP (dziewiąta pozycja, czyli sześć oczek wyżej niż Dimitrow). Młodszy zawodnik pokazał już jednak na tegorocznym Australian Open dużo dobrego tenisa, więc za łatwego rywala uchodzić nie mógł. Jak się okazało, nie był wcale daleki zwycięstwa.

O tym, jak wyrównane i zawzięte było to spotkanie, najlepiej świadczyć może to, że trwało ponad pięć godzin! Tylko pierwszy set, wygrany przez Rafaela Nadala 6:3, trwał mniej niż 60 minut.

Potem Grigor Dimitrow wrzucił najwyższy bieg i kibice mogli oglądać wspaniałe widowisko, w którym nikt nawet na moment nie odpuszczał. Drugą odsłonę meczu Bułgar wygrał 7:6, w trzeciej –uległ 5:7, a później znów zwyciężył 7:6. Wyniki mówią więc same za siebie.

Po czterech godzinach intensywnej gry nie sposób było wskazać, kto wystąpi w wielkoszlemowym finale. W piątym secie zdecydowało o tym doświadczenie – Nadal wygrał z Dimitrowem 6:4. W niedzielnym finale Australian Open zmierzy z 35-letnim Rogerem Federerem, który również w pięciu setach odprawił młodszego i mniej doświadczonego rywala, Stana Wawrinkę.