Milos Raonic nie dał rady w ćwierćfinale

 



  • Kanadyjczyk nie miał dobrego dnia




  • Hiszpan wraca do dawnej formy




  • W półfinale zagra z Dimitrowem



 

Rafael Nadal to jeden z najbardziej utytułowanych tenisistów świata, ale do rywalizacji z Kanadyjczykiem czarnogórskiego pochodzenia wcale nie przystępował w roli faworyta. Po pierwsze, ze względu na to, że Hiszpan obecnie notowany jest na dziewiątym miejscu w rankingu ATP, podczas gdy jego przeciwnik to rakieta numer trzy. Po drugie – Nadal i Raonic grali już ze sobą w tym roku, również w Australii (w Brisbane) i górą był wówczas reprezentant Kanady.

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Z czasem jednak Raonic zaczął popełniać błędy, a Nadal skutecznie go przełamywał. Skończyło się na 6:4 dla Hiszpana. Druga odsłona okazała się jeszcze bardziej zawzięta, a Kanadyjczyk popisał się kilkoma asami serwisowymi. Pod koniec jednak górą znów był Nadal, który ostatecznie wygrał spotkanie 7:6.

Trzeci set od początku do końca należał do hiszpańskiego zawodnika. Raonic pokazał trochę dobrego tenisa i zdobywał punkty, jednak to Rafael Nadal miał wszystko pod kontrolą. Znów zwyciężył 6:4 i mecz zakończył się po trzech setach. W półfinale jego rywalem będzie Grigor Dimitrow z Bułgarii.