Po meczu kibice Borussi podziękowali Błaszczykowskiemu

We wczorajszym meczu 4. kolejki niemieckiej ekstraklasy niespodzianek nie było – Borussia Dortmund pokonała VfL Wolfsburg 5:1. Choć Wilki miały wiele okazji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoja stronę, zawodziła ich skuteczność.

 Pierwszy gol padł już w 4 minucie po tym, jak Raphael Guerreiro płaskim strzałem pokonał bramkarza drużyny przeciwnej w sytuacji sam na sam. Kolejne trafienie na bramkę Borussia zaliczyła 12 minut później – strzelił Pierre-Emerick Aubameyang. Na kolejne celne strzały trzeba było poczekać do drugiej połowy. Pierwszy wykonał bezbłędnie Daniel Didavi, zmieniając wynik o jedno oczko na korzyść Wolfsburga. Końcówka meczu należała jednak do Borussi – o wyniku przesądziły gole Ousmana Dembela (58 minuta), Pierre-Emericka Aubameyanga (62 minuta) i Łukasza Piszczka (73 minuta).

W meczu przeciwko sobie zagrali dwaj Polacy – Kuba Błaszczykowski i Łukasz Piszczek. Ten pierwszy z nich nie stwarzał jednak zagrożenia pod bramką przeciwników.

Miłym akcentem okazał się natomiast koniec meczu. Kiedy po zakończeniu spotkania piłkarze gości podeszli do trybuny kibiców Borussi, kibice zaczęli skandować "Kuba, Kuba, Kuba". Gest został odczytany jako podziękowanie Błaszczykowskiemu, który wcześniej przez wiele lat grał dla ich drużyny.