41-letni Argentyńczyk podpisał zawodowy kontrakt

 



  • Ikona futbolu dotrzymuje słowa




  • Veron nie biegał za piłką od dwóch lat




  • Teraz może zagrać już na początku stycznia



 

Juan Sebastian Veron dwa lata temu kończył długą i owocną karierę jako ikona argentyńskiego futbolu. Pomocnik 75 razy występował w reprezentacji, a jeśli chodzi o klubową piłkę, w latach 1996–2006 reprezentował najsłynniejsze marki: Manchester United, Chelsea Londyn, Inter Mediolan, Parmę i Lazio.

Karierę zaczynał w Estudiantes La Plata, tam też wrócił 10 lat temu. Najpierw grał w argentyńskiej drużynie, a potem został prezesem klubu. Od początku przyszłego roku funkcje kierownicze łączyć będzie z obowiązkami zawodnika – pomimo swoich 41 lat. Co go skłoniło do powrotu na boisko?

– Zadeklarowałem, że wrócę, jeżeli klubowi uda się wyprzedać 65 procent wejściówek na budowanym stadionie – przypomniał Veron. A właśnie się to udało, dlatego Argentyńczyk podpisał półtoraroczny kontrakt zawodowy. Wynagrodzenia jednak pobierał nie będzie.

Fani argentyńskiego gwiazdora mają nadzieję, że już 8 stycznia zobaczą, jak znów wbiega na boisko. Na ten dzień zaplanowane jest spotkanie z Bayerem Leverkusen w ramach towarzyskiego Florida Cup. Veron zagra może przynajmniej kilka minut.