Kashima Antlers w finale

 



  • Japoński klub wygrał aż 3:0




  • Podyktowano pierwszy w historii karny po powtórce wideo




  • W finale zagra także zwycięzca meczu Real Madryt – Club America



 

Kolumbijska drużyna wygrała w poprzednim sezonie Copa Libertadores i do półfinałowego starcia z japońskim klubem podchodziła jako murowany faworyt. Atletico Nacional zaczęło więc agresywnie, ale nieskutecznie. Na kwadrans przed końcem połowy inicjatywę przejęli natomiast piłkarze Kashima Antlers.

W 31. minucie ich udaną szarżę przerwano faulem w polu karnym i węgierski sędzia Viktor Kassai odgwizdał historyczną jedenastkę. Pamiętną – ponieważ pierwszy raz w rozgrywkach FIFA arbiter podjął taką decyzję po obejrzeniu powtórki wideo. Do historii przejdzie więc także Doi Shoma, który rzut karny zamienił na jedynego gola, jaki padł w pierwszej połowie.

W drugiej odsłonie spotkania akcje długo nie kleiły się ani jednej, ani drugiej drużynie. Dopiero w 84. minucie Yasushi Endo podwyższył wynik na 2:0, strzelając piętą do pustej bramki. Nie minęły kolejne 2 minuty, a bilans meczu na 3:0 ustalił Yuma Suzuki, który chwilę wcześniej wbiegł na boisko z ławki rezerwowych.

W niedzielnym finale Kashima Antlers zmierzą się ze zwycięzcą jutrzejszego meczu półfinałowego, w którym Real Madryt stanie na boisku naprzeciwko meksykańskiej drużynie Club America.