Drużyna Polaka mimo to przegrała na wyjeździe

Od pierwszej minuty Waasland Beveren grało z Anderlechtem w osłabieniu, bo za faul na Teodorczyku czerwoną kartkę otrzymał Ibrahim Seck. Jednak to gospodarze, dzięki bramce Zinho Gano, wyszli w dziewiątej minucie na prowadzenie.

Po kilkudziesięciu sekundach polski napastnik doprowadził do wyrównania, ale na więcej Anderlechtu nie było już stać. Za to jeszcze w pierwszej połowie Jens Cools strzelił na 2:1 dla Waasland Beveren i taki wynik utrzymał się do końca meczu.

Przegrana nie zmienia jednak faktu, że Łukasz Teodorczyk utrzymuje wysoką formę i znajduje się na czele tabeli strzelców Jupiler Pro League. Dlatego dziennikarze sportowi i kibice zastanawiają się teraz, czy zobaczymy go w składzie naszej reprezentacji, która 11 listopada zmierzy się z Rumunią.

Przypomnijmy, że Teodorczyk był jednym z bohaterów alkoholowo-karcianej afery na ostatnim zgrupowaniu i Adam Nawałka zamierzał go za to ukarać brakiem powołania. W tej chwili drużyna narodowa potrzebuje jednak kogoś, kto zastąpi kontuzjowanego Arkadiusza Milika i to właśnie napastnik Anderlechtu nadaje się do tej roli najbardziej. Decyzję selekcjonera poznamy w najbliższych dniach.