Dziś wieczorem kolejne mecze 1/8 finału

 



  • Porto u siebie nie przegrywa




  • Mistrzowie Włoch są faworytami dwumeczu




  • Gospodarze liczą na wsparcie kibiców



 

W fazie grupowej Ligi Mistrzów portugalska drużyna na własnym boisku nie uległa nikomu. FC Porto wygrało z Club Brugge i Leicester City, a z FC Kopenhaga zremisowało. Dzięki temu klub zajął w grupie drugie miejsce, wyprzedzony jedynie przez czempionów Premier League.

Tendencję potwierdzają statystycy futbolu, którzy zauważyli, że FC Porto u siebie nie przegrało z żadną włoską drużyną już od 22 lat. Dziś tę passę chciałby przełamać Juventus Turyn. Zwłaszcza, że na razie mistrz Włoch w Lidze Mistrzów radzi sobie świetnie: w grupie wywalczył pierwsze miejsce, wyprzedzając Sevillę, Olympique Lyon i Dinamo Zagrzeb.

– Porto jest przyzwyczajone do obecności w elicie – Massimiliano Allegri, trener Juventusu, nie lekceważy mniej utytułowanych przeciwników. – Rzadko przegrywa, traci mało bramek, a w ostatnich latach wygrywało między innym z Bayernem i Chelsea. To wszystko pokazuje, jak trudne wyzwanie nas czeka.

– Jesteśmy gotowi – deklaruje Nuno Espirito Santo, szkoleniowiec FC Porto. – Nie powinniśmy okazać się gorsi od Juventusu. Tym bardziej, że nasz stadion wypełnią wierni kibice, których energią zamierzamy się naładować.