Gol i asysta w meczu Stade Rennes

O Kamilu Grosickim mówiło się ostatnio niemal wyłącznie w kontekście nieudanego transferu do Burnley, kontuzji mięśnia obręczy biodrowej na zgrupowaniu reprezentacji Polski przed meczem z Kazachstanem i obecnego grzania ławki rezerwowych. Również środowy mecz Stade Rennes z Olympique Marsylia 28-letni skrzydłowy rozpoczął poza boiskiem.

Sytuacja na boisku nie była jednak wymarzona dla drużyny Polaka. Wprawdzie w 41. minucie wyszła na prowadzenie po strzale Giovanniego Sio, niemniej po szybkiej odpowiedzi rywali trzy minuty później i kolejnej bramce w wykonaniu Bafetimbiego Gomisa – piłkarze Stade Rennes byli zmuszeni oddać pozycję pretendenta do wygranej.

W 61. Minucie spotkania za Pedro Henriquena boisko wkroczył Grosicki. Zaledwie 20 minut później piłkarz najpierw wykorzystał rzut karny po faulu Tomasa Hubocana – zmieniając wynik na 2:2, a następnie dośrodkował do Adriena Hunou, który strzałem głową przesądził o zwycięstwie gospodarzy.

Udany come back skomentował sam Grosicki.




 

I'm back 🔥⚽️😉 Jak wracać to tylko na galowo😎 #grosicki #staderennais

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika ⚽️KG10⚽️ (@kamilgrosicki10)