2. miejsce nie zadowala Sadio Mane ani jego kolegów z drużyny

 



  • The Reds ostatni raz zdobyli tytuł w roku 1990




  • Teraz Liverpool chce wyprzedzić Chelsea Londyn




  • W styczniu nie pomoże im senegalski gwiazdor



 

W meczu 17. kolejki Premier League podopieczni Juergena Kloppa wygrali z lokalnym rywalem – Evertonem. Dzięki zwycięstwu awansowali na 2. pozycję w tabeli. Liderem pozostał klub Chelsea Londyn, który ma o 6 punktów więcej niż The Reds.

Jedynego gola w spotkaniu Everton – Liverpool strzelił w dopiero w 94. minucie Sadio Mane. Była to już 8. jego ligowa bramka w tym sezonie, na koncie ma też 5 asyst.

– To było bardzo ważne zwycięstwo – skomentował Senegalczyk. – Zwycięstwo, które pokazało, że możemy walczyć o tytuł mistrzowski.

Założony w roku 1892 roku Liverpool F.C. aż 18 razy wygrywał na najwyższym poziomie angielskich zmagań piłkarskich, ale ostatni raz miało to miejsce aż 26 lat temu. Teraz dla układu tabeli kluczowe mogą okazać się styczniowe mecze, przede wszystkim z Chelsea i z Manchesterem United. Jednak Sadio Mane w nich nie zagra, ponieważ poleci do Gabonu, by reprezentować swój kraj w Pucharze Narodów Afryki.

– To nie będzie dla mnie łatwy wyjazd, bo chciałbym przecież pomagać kolegom w ligowej walce – powiedział Mane. – Ale wszyscy zrozumieją, mam nadzieję, że reprezentowanie kraju to moje marzenie.