To był już czwarty mecz tych drużyn w obecnym sezonie

 



  • Przepychanki na parkiecie




  • Komentarz Westbrooka




  • Dominacja liderów tabeli



 

W ubiegłym sezonie Golden State Warriors i Oklahoma Thunders toczyli zacięty bój w finale Konferencji Zachodniej, z którego zwycięsko wyszli ostatecznie ci pierwsi. Wkrótce potem z Thunders do Warriors przeniósł się największy gwiazdor drużyny z Oklahomy – skrzydłowy Kevin Durant. Od tego czasu mecze tych zespołów rozgrywane są w podwyższonej temperaturze.

Tak było i tym razem. Pod koniec drugiej kwarty Semaj Christon i Stephen Curry zaczęli się przepychać, a zaraz włączył się w to także Russell Westbrook. Gdyby nie szybka reakcja sędziów, na parkiecie doszłoby do bijatyki z udziałem wszystkich koszykarzy.

– Curry popychał Christona, więc wszedłem między nich – tłumaczył potem Westbrook. – Zawsze będę stawał w obronie kolegów.

Mecz od początku ułożył się fatalnie dla zawodników z Oklahomy. Warriors błyskawicznie wyszli na prowadzenie i nie oddali go do końca ostatniej kwarty. Tylko w trzeciej odsłonie spotkania Thunders pokazali składną i skuteczną grę, ale to było za mało.

Ostateczny wynik wyraźnie wskazuje, kto dominował na parkiecie – Golden State Warriors wygrali 111:95 i utrzymali się na pierwszym miejscu w Konferencji Zachodniej. Oklahoma Thunders zajmują szóstą pozycję.

Poniżej wyniki pozostałych wczorajszych meczów w NBA:



  • Charlotte Hornets – Atlanta Hawks 105:90,




  • Indiana Pacers – Utah Jazz 107:100,




  • Orlando Magic – Philadelphia 76ers 112:109,




  • Boston Celtics – Washington Wizards 110:102,




  • Houston Rockets – Denver Nuggets 125:124,




  • Los Angeles Clippers – New York Knicks 114:105.