Po pokonaniu Kanadyjczyka Milosa Raonica Andy bije rekordna kortach Queen's Club w Londynie

Piąta w karierze i jednocześnie druga z rzędu wygrana Murraya w finale tenisowego turnieju ATP to pierwsze takie osiągnięcie w historii światowego tenisa. Dla tenisisty jest to 37. tytuł w karierze i drugi w roku 2016.

– To turniej, który madla mnie specjalne znaczenie. Nigdzie nie osiągałem sukcesów częściej niż tutaj – komentował swój triumf Murray.

Zwycięstwo w finale nie było jednak łatwe i oczywiste. Przegrany pierwszy set z Raonicem był ciosem dla Murraya. Statystyki serwisowe przeciwnika wykazywały 100% skuteczności gemów rozegranych w turnieju. Ostatecznie brytyjski tenisista zmotywował się jednak do walki – mimo początkowej przewagi Kanadyjczyka 0:3 w drugim secie rozpracował zagrywki Raonica, a następnie returnami i uderzeniami z końcowej linii stopniowo zdobywał kolejne zwycięskie punkty. Mecz zakończył się wynikiem 6:7 (5:7) 6:4 6:3.

– Moc była ze mną i mój najlepszy tenis też. Jestem z tego powodu niezmiernie szczęśliwy – komentował Murray po zwycięskim finale.