Podopieczni polskiego trenera zagrają w ćwierćfinale

 



  • Komentatorzy skazywali ich na porażkę




  • Anonimowi zawodnicy zaskoczyli jednak determinacją i umiejętnościami




  • Z turnieju odpadła faworyzowana Algieria



 

Prowadzona przez Henryka Kasperczaka reprezentacja Tunezji trafiła do bardzo trudnej grupy – z Senegalem, Algierią i Zimbabwe. Biorąc pod uwagę, że w drużynie nie ma gwiazd, a większość stanowią kompletnie anonimowi piłkarze ze słabej ligi tunezyjskiej, komentatorzy wskazywali od początku: to Senegal i Algieria zagrają ćwierćfinałach.

Pierwszy mecz uprawdopodobnił taką wersję wydarzeń, Tunezja uległa bowiem Senegalowi 0:2. W drugim spotkaniu podopieczni Kasperczaka pokazali jednak taktyczną dyscyplinę i świetną skuteczność. Dzięki czemu zwyciężyli faworyzowanych Algierczyków 2:1.

Kwestie awansu rozstrzygnąć się więc miały w ostatnim meczu fazy grupowej i rozstrzygnęły się w pół godziny. Tyle czasu wystarczyło Tunezyjczykom, by cztery razy wbić piłkę do bramki rywali z Zimbabwe. Potem stracili koncentrację i skończyło się na 4:2, ale to wystarczyło, by obok Senegalu awansować do kolejnego etapu.

Ćwierćfinałowym rywalem drużyny Henryka Kasperczaka będą piłkarze z Burkina Faso. Mecz rozpocznie się w sobotę o 17.00 czasu polskiego.