W finale rzutu oszczepem zabrakło dwóch centymetrów

O 20-letniej Marii Andrejczyk zrobiło się głośno we wtorek, gdy rzuciła oszczepem na odległość 67,11 metra. Był to nie tylko najlepszy wynik eliminacji, ale także najlepszy rzut w tym sezonie na świecie. Jak informowaliśmy już wcześniej, zawodniczka pobiła w ten sposób swój osobisty rekord i rekord Polski.

Sportowi eksperci powtarzali: jeśli Andrejczyk tak samo rzuci w finale, może sięgnąć po olimpijskie złoto. Sama oszczepniczka studziła emocje.

– Nie oczekujcie zbyt wiele – mówiła. – Powtórka może mi się nie udać.

W pierwszym finałowym rzucie Polka osiągnęła rezultat 61,92 metra. W kolejnych było jeszcze słabiej: 59,25 m, 60,23 m, 59,31 m. W piątej serii Andrejczyk wreszcie pokazała się z lepszej strony i osiągnęła bardzo dobre 64,78 metra. Niestety to nie wystarczyło na medal – Czeszka Barbora Spotakova rzuciła o dwa centymetry dalej i to ona zdobyła brąz.

Ze złotego medalu cieszyła się Chorwatka Sara Kolak, która rzuciła 66,18 metra. Srebro dla RPA wywalczyła Sunette Viljoen rzutem na 64,92.