Sensacyjna porażka reprezentacji

Wczorajsze spotkanie Polska – Brazylia w piłkę ręczną zakończyło się sensacyjną porażką naszej reprezentacji 32:34. Pierwszy mecz grupy B turnieju olimpijskiego biało-czerwoni rozpoczęli bardzo słabo. Brazylijczycy szybko osiągnęli czterobramkową przewagę. Pierwszego gola Polacy strzelili w siódmej minucie, po karnym wykonanym przez Karola Bieleckiego. Trzy minuty później gola dla gospodarzy zdobył bramkarz Cesar Augusto Almeida, rzucając piłką przez całe boisko. Było 2:7.

Nasza reprezentacja zaczęła odrabiać straty głównie dzięki udanym interwencjom stojącego na bramce Sławomira Szmala i skuteczności prawoskrzydłowego Michała Daszka. W 27. minucie przegrywaliśmy już tylko jedną bramką, ale Brazylijczycy podkręcili tempo i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 13:16.

Drugą część spotkania biało-czerwoni rozpoczęli od serii dobrych interwencji Sławomira Szmala, jednak nasza skuteczność w ataku była niewielka. Gospodarzom udało się wyjść na sześciobramkowe prowadzenie, a jednego z goli zdobył drugi brazylijski bramkarz, Maik dos Santos. Dopiero pod koniec meczu Brazylijczycy stracili koncentrację, a nasi zawodnicy zerwali się do ataku. Straty udało się odrobić tylko częściowo, ostatecznie przegraliśmy 32:34.

 

Jutro reprezentacja Polski zagra z Niemcami, a potem z Egiptem, Szwecją i Słowenią. Do ćwierćfinałów awansują cztery najlepsze drużyny z grupy.