Polscy siatkarze plażowi nie dali rady reprezentantom Holandii

W pierwszej kolejce olimpijskich rozgrywek Mariusz Prudel i Grzegorz Fijałek przegrali z Rosjanami. W drugiej przyszło im się mierzyć z Holendrami – Christianem Varenhorstem i Reinderem Nummerdorem.

Biało-czerwoni zaczęli mecz słabo. Reprezentanci Holandii błyskawicznie osiągnęli czteropunktową przewagę. Duże znaczenie miały tutaj zasięg ramion i wzrost Varenhorsta. Swoje 212 cm świetnie wykorzystywał w grze przy siatce. Polacy mieli dobre momenty, kilka udanych bloków, ale nie udało się już dogonić pomarańczowych, którzy wygrali seta 21:17.

Początek drugiej części spotkania to trzy szybkie punkty Holendrów. Biało-czerwoni odzyskali jednak koncentrację i dzięki serii skutecznych bloków i ataków Prudla udało się osiągnąć jednopunktowe prowadzenie 14:13. Od tego momentu walka była bardzo wyrównana, ale to Polacy zdołali wygrać seta 21:19.

W tie breaku wyrównaną walkę widzieliśmy tylko na początku, do stanu 5:5. Potem polscy reprezentanci zaczęli popełniać błędy, a Varenhorst i Nummerdor popisywali się skutecznością. Skończyło się wynikiem 15:9 dla Holendrów i to oni wyszli zwycięsko ze starcia z Polakami.