Rosjanka już wcześniej wywalczyła sobie półfinał

Swietłana Kuzniecowa awans do turnieju w Singapurze wywalczyła w ostatniej chwili w Moskwie. Zaraz potem spotkała się na korcie z Agnieszką Radwańską i wygrała po wyrównanej walce. Następne zwycięstwo, z Karoliną Pliskovą, zagwarantowało jej wejście do półfinału, więc do ostatniego meczu fazy grupowej podchodziła już bez presji.

Garbine Muguruza przegrała natomiast i z Radwańską, i z Pliskovą, więc szans na pozostanie w turnieju WTA Finals już nie miała. Chciała jednak pożegnać się z kibicami w jak najlepszym stylu i – w odróżnieniu od Kuzniecowej – dała dziś z siebie wszystko.

Co prawda początek meczu należał do Rosjanki, która wygrała pierwszego seta 6:3, ale potem na korcie dominować zaczęła Hiszpanka. W drugim secie rozbiła rywalkę 6:0, w trzecim – 6:1.

Pojedynek trwał tylko półtorej godziny, co z pewnością jest na rękę Swietłanie Kuzniecowej. Łatwiej odzyska siły przed półfinałowym meczem z debiutującą w turnieju Dominiką Cibulkovą.

Pojedynek trwał tylko półtorej godziny, co z pewnością jest na rękę Swietłanie Kuzniecowej.