Technologia. Samosterujący truck OTTO i 50 000 puszek piwa

Sytuacja całkiem zwyczajna – kierowca Walt Martin odpoczywa, zgina nogi w kolanach, siada na piętach, jest zrelaksowany.. „Muszę ćwiczyć jogę” – żartuje. Zaskakująco robi się dopiero wtedy, gdy popatrzymy na całość. Mężczyzna siedzi w kabinie 18-kołowej ciężarówki, przejeżdżającej przez Stan Colorado w Stanach Zjednoczonych. Tak, Walt Martin, który prowadzi ciężarówkę z oprogramowaniem wartym ponad 30 000 dolarów... nie siedzi za kierownicą!

 

OTTO jest pierwszą na świecie autonomiczną ciężarówką i aż dziwne, że tak wyjątkowy pojazd przewozi jedynie ładunek w postaci 50 000 puszek piwa. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii, Martin może wysiąść z fotela i usiąść z tyłu. Czy w takim razie on i tysiące innych kierowców staną się niepotrzebni? Nic podobnego. Technologia samojezdna działa na razie tylko na autostradzie, gdzie nie ma do czynienia z trudnymi warunkami, jak sygnalizacja świetlna, piesi czy rowerzyści. Zadaniem samojezdnego systemu jest utrzymywanie bezpiecznego dystansu i zmiana pasa jazdy tylko wtedy, gdy jest to konieczne.

Współzałożyciel firmy produkującej samojezdne ciężarówki mówi, że technologia jest gotowa do sprzedaży i wykorzystania w codziennej pracy. Zapewnia że prace zmierzają w kierunku pokonywania przez samosterujące pojazdy dostawcze tras międzynarodowych. Ideałem będzie, jeśli ciężarówka dostarczy ładunek na oznaczony parking w pobliżu celu, z którego odbierze go kierowca.

 

Technologia OTTO jest możliwa do zamontowania w każdej ciężarówce z automatyczną skrzynią biegów. Montuje się trzy jednostki czujników laserowych, radar na zderzaku oraz kamerę o wysokiej czułości nad przednią szybą. Wewnątrz dwa czerwone przyciski wielkości złotówki włączają system autonomiczny (jeden w pobliżu kierowcy, drugi w kabinie sypialnej za siedzeniem).

Autonomiczne samochody są pociągające, ale działające w tej technologii ciężarówki są dużo bardziej interesujące i przede wszystkim bardziej praktyczne. To rozwiązanie bardzo oczekiwane, ponieważ 70% ładunków przewozi się transportem lądowym. Tylko w Stanach Zjednoczonych istnieje niedobór 48 000 kierowców, a bez tego typu rozwiązań do 2024 r. brak będzie 175 000 prowadzących pojazdy. Specjaliści pracujący nad rozwiązaniem uważają, że technologia nie tylko poprawi efektywność przesyłek, ale również spowoduje wzrost bezpieczeństwa na drogach. Według statystyk prawie w każdym zdarzeniu drogowym, które pociągnęło za sobą śmierć ludzi, zawinił człowiek.

 

W maju działał wyłącznie prototyp ciężarówki OTTO, obecnie drogi międzystanowe przemierza flota złożona z 6 takich pojazdów, a oprogramowanie cały czas jest aktualizowane. Inżynierowie wciąż poprawiają system hamowania, przyśpieszania i kontroli pasa ruchu. Cele długoterminowe są bardziej złożone. Obejmują one przewidywanie tego, jak mogą się zachować inni kierowcy na drodze, oraz radzenie sobie ze złą pogodą w czasie jazdy.

W dającej się przewidzieć przyszłości kierowcy będą częścią autonomicznych pojazdów. By tę wizję zrealizować niezbędne byłoby jednak jeszcze wprowadzenie rozwiązań pozwalających na poruszanie się samojezdnych ciężarówek w miastach, a to już zdecydowanie większe wyzwanie.