Pojazd trafi na rynek do 2020 roku

 



  • Przypominający samochód osobowy dron może zrewolucjonizować rynek samochodowy




  • Jego powstanie było związane z rejestracją 39 patentów




  • Znamy szacunkową cenę maszyny



 

Przypominający samochód osobowy dron Cormorant już wkrótce może zrewolucjonizować rynek samochodowy. Po licznych testach, rejestracji 39 patentów i pierwszym automatycznym locie próbnym, który miał miejsce w listopadzie ubiegłego roku, maszyna trafi do produkcji i sprzedaży.

– Po 15 latach prac izraelska firma technologiczna Urban Aeronautics optymistycznie ocenia szansę wprowadzenia na rynek do 2020 roku swego „latającego samochodu”, czyli pasażerskiego drona – potwierdza agencja Reuters.

Dron waży 1,5 tony, startuje i ląduje w pionie i osiąga prędkości do 185 km/h. Za jego pomocą można przewozić pasażerów oraz ładunek o łącznej masie nieprzekraczającej 500 kg.

Jak sugerują eksperci Urban Aeronautics, pasażerska maszyna może być stosowana do akcji ratunkowych w trudno dostępnych miejscach, a także do celów militarnych.

– Taki dron ze śmigłami w obudowach, napędzany silnikiem turbowałowym, jest bezpieczniejszy niż helikopter, ponieważ może latać między budynkami i pod liniami wysokiego napięcia – podkreśla założyciel Urban Aeronautics Rafi Joeli.

Zgodnie z szacunkami, cena Cormorantu może wynieść nawet 14 mln dolarów.