To wprowadzanie konsumentów w błąd?

 

Jak wynika z ustaleń Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego, wegetarianie uważają nazwy lub opisy niektórych produktów, jak choćby: „wegański burger”, „wegański sznycel”, „wegańska kiełbasa” czy „alternatywa dla mleka” za wprowadzające konsumentów w błąd. Z tego względu wkrótce ich użycie może zostać zakazane.

Za przyjęciem poprawki, która uniemożliwiłaby używanie nazw odnoszących się do mięsa i produktów mlecznych w wegetariańskich i wegańskich produktach pochodzenia roślinnego głosowała komisja „Agri” podczas negocjacji w sprawie reformy wspólnej polityki rolnej. Teraz musi zostać zatwierdzony na posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego. Jednak zdaniem Karoliny Kosno z ProVeg Polska jest to ograniczenie wolności przedsiębiorstw i konsumentów.

– Nie ma absolutnie żadnych dowodów na to, że konsumenci są wprowadzani w błąd przez nazwy produktów roślinnych. Przeciwnie, nazwy takie jak „wege burger” czy „wegańska parówka”, jasno informują, że produkt nie zawiera mięsa, jednocześnie wskazując jakiego smaku, tekstury czy wyglądu produktu mogą oczekiwać. UE stara się rozwiązać problem, który nie istnieje i w rezultacie może zaszkodzić przedsiębiorstwom, które odpowiednio znakują swoje produkty – wskazuje ekspertka branży.

Dodatkowo – jak argumentuje – większa część dochodów z roślinnych odpowiedników mięsa jest generowana nie przez wegetarian i wegan, ale przez osoby, które ograniczają spożycie mięsa. Z tego względu stosowane nazewnictwo pozwala im łatwo znaleźć mięsa.

kup artykuly platne