Nie jest już przestępstwem

 

Sąd Najwyższy w Indiach orzekł, że cudzołóstwo nie jest już przestępstwem, podważając tym samym 158-letnie prawo kolonialne. Od prawie dwóch wieków każdy mężczyzna uprawiając seks z zamężną kobietą popełniał przestępstwo. Dotychczasowe prawo nie pozwalało ukarać kobiety za cudzołóstwo zawsze uznając mężczyznę za „uwodziciela”. Nie pozwalało jednak również składać skarg z powodu niewierności męża. Mężczyzna oskarżony o cudzołóstwo mógł natomiast trafić do więzienia na maksymalnie 5 lat lub otrzymać karę grzywny. Niestety nie ma żadnych danych stwierdzających, ilu mężczyzn zostało faktycznie ukaranych na podstawie tego prawa.

Wniosek do Sądu Najwyższego o uchylenie działającego do dziś prawa skazującego za cudzołóstwo złożył w sierpniu zeszłego roku Joseph Shine, 41-letni indyjski biznesmen mieszkający we Włoszech. Twierdził, że dyskryminuje on mężczyzn, czyniąc ich odpowiedzialnymi za związki pozamałżeńskie, jednocześnie traktując kobiety jak przedmioty będące bezwolną własnością mężczyzn. W swojej 45-stronicowej petycji Shine cytował amerykańskiego poetę Ralpha Waldo Emersona, działaczkę na rzecz praw kobiet Mary Wollstonecraft i byłego Sekretarza Generalnego ONZ Kofi Annana.

– Wszystkich pięciu sędziów Sądu Najwyższego, rozpatrujących sprawę, stwierdziło, że prawo było archaiczne i niekonstytucyjne. Mąż nie jest panem żony. Kobiety powinny być traktowane na równi z mężczyznami. Cudzołóstwo może być podstawą do wszczęcia postępowań cywilnych, na przykład rozwodowych, ale nie może być uznawane za przestępstwo – wskazał przewodniczący trybunału Dipak Miśra, czytając orzeczenie.

Wyrok skrytykował obecny rząd Indii twierdząc, że cudzołóstwo powinno pozostać przestępstwem.

– Zmiana obecnego prawa podważy świętość małżeństwa szkodząc więzom rodzinnym. Etos indyjski nadaje pierwszorzędne znaczenie instytucji i świętości małżeństwa – mówił w trakcie rozprawy jeden z przedstawicieli rządu, dodając, że "

Zniesienie cudzołóstwa jako przestępstwa to drugi przypadek prawa z epoki kolonialnej zakwestionowanego przez indyjski Sąd Najwyższy w tym miesiącu. Niedawno uchylono również 157-letnie prawo zakazujące homoseksualizmu.

Co ciekawe, cudzołóstwo jest nielegalne w 21 stanach USA, w tym w Nowym Jorku. Badania pokazują jednak, że Amerykanie (choć krytykujący tego typu zachowanie) w większości nie uznają zdrady małżeńskiej za czyn kryminalny.

– Ustawy karne obowiązują głównie z powodów symbolicznych i nie ma wystarczającego ryzyka egzekucyjnego, aby ktokolwiek poniósł polityczne koszty ich uchylenia – powiedziała w wywiadzie dla BBC Deborah Rhode, profesor prawa na Uniwersytecie Stanforda i autorka książki „Cudzołóstwo: Niewierność i Prawo”.

Ponadto kontakty pozamałżeńskie są zabronione i surowo karane w prawie szariatu, obowiązującym w wielu krajach muzułmańskich, takich jak Iran, Arabia Saudyjska, Pakistan, Bangladesz czy Somalia. W Tajwanie za cudzołóstwo można trafić do więzienia nawet na rok, a nad ustawami zakazującymi wszelkich kontaktów seksualnych poza małżeństwem pracuje obecnie rząd Indonezji.

W 2015 roku Sąd Najwyższy Korei Południowej uchylił podobną do indyjskiej ustawę, na podstawie której mężczyzna mógł zostać skazany na karę więzienia 2 lat wiezienia. Trybunał stwierdził, że prawo naruszało prywatność Koreańczyków. W Wielkiej Brytanii (z której wywodzi się dotychczas funkcjonujące w Indiach prawo) cudzołóstwo nie jest przestępstwem – stanowi jednocześnie jedną z głównych przyczyn rozwodu. Jednak zdrada małżeńska nie może być uznana za podstawę rozwodu, jeśli para mieszkała razem przez co najmniej 6 miesięcy od momentu wyjścia niewierności na jaw.

kup artykuly platne