Minister podaje się do dymisji

 

Ruch #MeToo powstał ponad rok temu w USA. Jest reakcją na oskarżenia o molestowanie seksualne i napaści na tle seksualnym, których sprawcami byli mężczyźni zajmujący znaczące stanowiska w branży rozrywkowej. Po tym, jak ruch #MeToo dotarł do konserwatywnych Indii, przynosi wymierne efekty. W kraju, gdzie rozmowy o seksietematem tabu, zaczęto rozmawiać o problemach, jakimi są molestowanie seksualne i napaści na tle seksualnym. Pojawiają się również pierwsze publiczne oskarżenia.

W wyniku jednego z nich do dymisji podał się indyjski wiceminister spraw zagranicznych – M.J. Akbar. Jak poinformował, nie chce już walczyć z oskarżeniami o molestowanie seksualne, które sformułowało wobec niego kilka kobiet. Z ich zeznań wynika, że Akbar miał pozwalać sobie na niewłaściwe zachowania na tle seksualnym jeszcze zanim stał się politykiem – w czasie, kiedy pracował jako dziennikarz.

Mimo iż wiceminister spraw zagranicznych zaprzecza zarzutom i wytoczył kobietom pozew o zniesławienie, postanowił zrezygnować ze stanowiska.

– Uważam za stosowne ustąpić z urzędu i zmierzyć się na miarę moich możliwości z fałszywymi oskarżeniami – podał Akbar w oświadczeniu dla mediów.

W wyniku ruchu #MeToo w Indiach o molestowanie seksualne i gwałt zostało oskarżonych co najmniej kilkunastu mężczyzn ze świata mediów, rozrywki, polityki i sztuki.

kup artykuly platne