Studenta poddawano torturom?

 

Dyrektor północnokoreańskiego szpitala, który leczył studenta z USA zaprzecza, że miał on obrażenia świadczące o torturach. Sprawa nabrała tempa po tym, jak 22-latek zmarł krótko po wypuszczeniu go z lokalnego więzienia. Dokładna przyczyna śmierci studenta pozostaje nieznana, ale niedawne doniesienia medialne w USA ujawniły nowe dowody potwierdzające, że został on zamordowany przez reżim.

Otto Warmbier został aresztowany podczas pobytu w Korei Północnej za kradzież plakatu propagandowego i skazany na 15 lat więzienia i ciężkich robót. Dzięki staraniom władz USA w 2017 roku został uwolniony. Jednak, jak się okazało, jego stan już wtedy był bardzo zły. Mężczyzna, który wpadł w śpiączkę, zmarł w niecały tydzień po powrocie do domu.

– Amerykańscy lekarze, którzy przybyli do Korei Północnej, by zbadać Wambiera uznali, że jego stan zdrowia jest w normie i nic nie zagraża jego życiu. Teraz pytanie brzmi: jakie są ukryte motywy działania amerykańskich lekarzy, którzy próbują obecnie przedstawić inną wersje wydarzeń dotyczącą przyczyny śmierci swojego obywatela – mówił dyrektor szpitala w Pyonyang, który leczył Warmbiera, w oświadczeniu wyemitowanym przez oficjalną północnokoreańską agencję prasową KCNA.

Oświadczenie KCNA pojawiło się kilka godzin po tym, jak Voice of America przekazało informacje o pozwie złożonym przez rodziców Wambiera, oskarżających reżim północnokoreański o torturowanie i zamordowanie ich syna. Dokument zawiera zeznania byłych dentysty, który twierdził, że po powrocie z więzienia chłopak miał uszkodzone zęby, oraz neurologa twierdzącego, że doznał on rozległego uszkodzenia mózgu.

O brutalne traktowanie studenta oskarżył Koreańczyków również prezydent USA Donald Trump, jednak po historycznym szczycie w Singapurze ocenił przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una jako bardzo honorowego. Gwałtowny zwrot dyplomatyczny skrytykowały grupy obrońców praw człowieka, przyzwala on na przypadki łamania praw człowieka.

kup artykuly platne