Czy to praca na całe życie?

 

W 2018 roku Kim Dzong Un często pojawiał się na pierwszych stronach gazet, czy to za sprawą gróźb użycia broni atomowej, konfliktów z Donaldem Trumpem, czy też ostatecznego zawarcia porozumień z prezydentem USA. Jednak – jak pisze David Cox – za każdym razem, gdy północnokoreański dyktator pojawia się w mediach, na nadchodzącą falę telefonów i e-maili przygotowują się 2 inne osoby: mieszkający w Hong Kongu satyryk polityczny Howard X i Minyong Kim z Seulu (pseudonim Dragon Kim). Są oni jedynymi członkami zespołu nazywanego przez nich „Kim Dzong Un Unersonators Union”.

Przez ostatnie 6 lat każdy z nich zarabiał na podobieństwie do lidera Korei Północnej. Jak sami mówią, wystarczy, że grają w gry wideo, biorą udział w otwarciach centrów handlowych i parków rozrywki czy pojawiają się na imprezach urodzinowych miliarderów, a mogą uzyskać dochody nawet do 10 tys. funtów za jeden dzień pracy.

– Kiedy Kim Dzong Un robi coś w rodzaju odpalania nowego pocisku rakietowego lub wysyłania gróźb w kierunku Trumpa, mój telefon od razu dzwoni. Zlecenia bywają naprawdę dziwne i zwykle mam tylko kilka minut na podjęcie decyzji – opowiada mówi Howard.

Dla przykładu, Minyong Kim obecnie negocjuje z KFC warunki udziału w nowej reklamie, a Howard X został ostatnio zatrudniony do udziału w imprezie z aktorami odgrywającymi Trumpa i Putina w Makau. Mieli pokroić ciasto w kształcie dużego pocisku.

Podszywanie się pod dyktatora wiąże się również z ryzykiem. Podczas jednej podróży do Nowego Jorku Minyong Kim został zaatakowany przez człowieka, który próbował go uderzyć wierząc, że jest on przywódcą Korei Północnej. Dopiero jego przyjaciele przebrani za ochroniarzy Kim Dzong Una powstrzymali napastnika. Co więcej, na tegorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich sobowtór rozwścieczył delegację północnokoreańską, pojawiając się w różnych miejscach przed cheerleaderkami i machając flagą narodową. Ostatecznie został wyrzucony ze stadionu hokejowego.

Co więcej, w 2014 roku południowokoreańska telewizja podała, że każda osoba podszywająca się pod Kim Dzong Una zostanie ukarana. Jednak Minyong Kim stwierdził, że nie może zrezygnować z pieniędzy i uwagi mediów. Zamiast tego próbuje zbyt mocno się nie wychylać, unikając bardziej kontrowersyjnych ról.

– Doszedłem do wniosku, że jeśli będę zbyt otwarcie sprzeciwiał się polityce Kim Dzong Una i mówił o nim złe rzeczy, prawdopodobnie zostanę zabity lub porwany – wyjaśnia.

Inne, dość lekceważące podejście do potencjalnych zagrożeń ma Howard X, który uważa, że Koreańczycy nie mogą mu nic zrobić.

Porwanie czy zabójstwo jest poza ich zasięgiem. Kiedy wyjeżdżam na miasto, zwykle ubieram się jak Kim Jong Un, ponieważ jestem tak popularny, że nawet nie muszę zabierać portfela. Właściciele barów zawsze proponują mi darmowe jedzenie i napoje, dostaję też bezpłatny wstęp do wszystkich słynnych klubów – ocenia.

Strumień wysokopłatnych zleceń dla obu dublerów dyktatora nie wydaje się wysychać.

Dublerzy Trumpa mają 4, góra 8 lat na zarobek. Dyktatorzy zapewniają pracę na całe życie. Jeśli Kim Dzong Un nie umrze z powodu cukrzycy lub wysokiego poziomu cholesterolu, będę miał zajęcie przez najbliższe 30 lat – ocenia Howard X.

kup artykuly platne