Echa okrutnej rzezi w Namibii

 

Władze w Berlinie zdecydowały się zwrócić ludzkie szczątki wywiezione z Namibii w trakcie ludobójstwa rdzennych mieszkańców Afrykańskich kolonii 100 lat temu. Namibijska delegacja rządowa otrzyma je podczas uroczystej ceremonii, która odbędzie się w Berlinie.

– Chcemy pomóc zaleczyć stare rany i rozliczyć się z okrucieństw popełnionych przez Niemców w tym czasie. Niemcy wciąż nadrabiają zaległości w zrozumieniu swojego kolonialnego dziedzictwa – powiedziała członek niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych Michelle Muentefering.

Jednak potomkowie dziesiątek tysięcy ludzi z plemion Herero i Nama wymordowanych w trakcie buntu miejscowej ludności przeciwko rządom kolonialnym w latach 1904–1908 skrytykowali mającą odbyć się ceremonię, uznając ją za niewystarczającą.

– Wydarzenie to byłoby idealną okazją dla Niemiec, by oficjalnie przeprosić za rzeź często nazywaną pierwszym ludobójstwem w XX wieku. Czy to nie za dużo? Nie sądzę! Postawa niemieckiego rządu jest szokująca – uznała w tym tygodniu na konferencji prasowej w Berlinie przewodnicząca Fundacji Ludobójstwa w Ovaherero Esther Utjiua Muinjangue.

W ramach trwających rozmów z rządem Namibii, dotyczących brutalnej historii Afryki Południowo-Zachodniej, strona niemiecka przekazała, że planuje wydanie oficjalnych przeprosin. Jednak negocjacje mające na celu stworzenie wspólnej deklaracji w tej sprawie wciąż trwają. Berlin odmawia również wypłaty bezpośrednich reparacji argumentując to obecnością „niemieckiej pomocy rozwojowej” wartej setki miliardów euro, otrzymanej przez Namibię po uzyskaniu niepodległości od RPA w 1990 roku. Rozgoryczeni postawą Niemiec przedstawiciele ludu Herero i Nama złożyli pozew zbiorowy w sądzie amerykańskim domagając się odszkodowań. Chcą również włączyć się w dyskusje między rządami Niemiec i Namibii. Na razie jednak rozstrzygnięcie tej sprawy wciąż wydaje się perspektywą odległej przyszłości.

Przedstawiciele plemienia Herero prześladowani przez niemieckich osadników kradnących ziemię, kobiety i bydło, zbuntowali się w 1904 roku, zabijając ponad 100 niemieckich osadników w ciągu kilku dni. Naród Nama dołączył do powstania w 1905 roku. Zdeterminowany, by zmiażdżyć rebelię, generał Lothar von Trotha podpisał dokument nazywany „nakazem eksterminacji”, który doprowadziłby do śmierci około 60 000 Hererów i 10 000 członków ludu Nama. Wielu zostało zamordowanych przez niemieckie oddziały cesarskie. Pozostali, zamknięci w obozach jenieckich, zmarli z głodu i chorób. Dziesiątki zabitych poddano pośmiertnej dekapitacji, a ich czaszki zostały wysłane w niemieckim naukowcom przeprowadzającym badania mające udowodnić rasową wyższość białych Europejczyków. Co więcej, w niektórych przypadkach schwytane kobiety Herero były zmuszone do ugotowania obciętych głów w celu ich oczyszczenia z mięsa i tkanki. Badania czaszek i kości przeprowadzone przez niemieckiego profesora Eugena Fischera zaowocowały powstaniem terminologii zastosowanej później przez nazistów w celu usprawiedliwienia eksterminacji Żydów.

Środowe procedury przekazania szczątków oznaczają, że Niemcy po raz trzeci dokonały repatriacji ludzkich szczątków do Namibii. Poprzednie przypadki miały miejsce w 2011 i 2014 roku. Jak stwierdzili sami Niemcy szczątki, które często przechowywano na zakurzonych półkach uniwersytetów i klinik medycznych, przywieziono do Niemiec bez poszanowania ludzkiej godności.

– Patrzę na czaszkę chłopa z ludu Herero lub Namy, chłopa, który mógłby być moim pradziadkiem – podsumował całą sprawę Muinjangue, aktywista pochodzący z ludu Herero.

kup artykuly platne