Liczy się smak piwa, nie skład?

 

Trybunału Sprawiedliwości UE w wyroku z 13 marca 2019 roku ocenił polskie piwo. W swoim rozstrzygnięciu zakończył spór dotyczący składu napoju, który w świetle dyrektywy akcyzowej pozwala uznać go za piwo. Wyrok sądu zakłada, że to cechy organoleptyczne piwa, w tym jego smak, przesądza o istocie piwa bardziej niż jego skład lub zawartość słodu.

– To podejście prokonsumenckie. Być może zdarzy się, że jakiś producent będzie się starał ich oszukiwać, stosując podejrzane substancje zamiast słodu, byle tylko uznać napój za piwo i zapłacić niską akcyzę. Myślę jednak, że poważne firmy nie pozwolą sobie na to ze względów rynkowych i prestiżowych. Co więcej, producenci piwa wielokrotnie przeprowadzali profesjonalne badania na dużej próbie konsumentów, w których badali ich odczucia smakowe. Okazywało się przy tym, że niska zawartość słodu nie przeszkadzała im uznać danego napoju za smaczne piwo. Wbrew temu, co pojawia się w niektórych mediach, wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE wcale nie dotyczy piw smakowych – ocenia doradca podatkowy Jacek Matarewicz w komentarzu dla „Rezczpospolitej”.

Sprawa przed Trybunału Sprawiedliwości UE to wynik braku jednolitej i powszechnie obowiązującej definicji prawnej piwa w Polsce czy w krajach członkowskich UE. W niektórych państwach piwo produkuje się z mniej niż 50% udziałem składników słodowanych. Z tego względu producenci piwa zazwyczaj zabezpieczają wprowadzane na rynek wyroby akcyzowe występując o Wiążącą Informację Taryfową (WIA).

kup artykuly platne