Otrzyma coś, czego nie można kupić

 

Przed swoim ślubem z księciem Harrym Meghan Markle otrzyma niezwykły prezent od Kensington Palace, będzie to coś, czego nie można kupić – własny herb. Wiadomość potwierdziła rzeczniczka aktorki, wskazując, że Markle i jej rodzinie zostanie on nadany do 19 maja.

Herb jest związany długą tradycją szlachecką, sięgającą co najmniej średniowiecza. Zwykle zawiera grzebień, motto i zwolenników lub postaci, które „wspierają” herb, a także jest nasycony rodowym oraz osobistym znaczeniem. Przykładowo, herb księcia Wilhelma pochodzi głównie od królowej Elżbiety, jest zatem hołdem dla całego Zjednoczonego Królestwa, wspieranym przez angielskiego lwa i szkockiego jednorożca. Na jego grzebieniu jest mała czerwona muszla, która stanowi wzruszający ukłon w stronę jego matki, księżnej Diany, noszącą ją w herbie Spencerów.

Kate Middleton przed ślubem z księciem Williamem nie miała herbu, jednakże – podobnie jak Markle – został on stworzony dla niej i jej rodziny po konsultacji z College of Arms. Składa się on z trzech żołędzi, z których każdy reprezentuje dzieci Middleton. Dlaczego żołądź? Są powszechnie spotykane w jej rodzinnym mieście Bucklebury i symbolizują siłę oraz angielski charakter.

Jeśli królewski protokół zostanie zastosowany, herb rodziny Markle zostanie przedstawiony ojcu Meghan, Thomasowi. Co będzie zawierał? Z pewnością będzie to hołd złożony Ameryce, a nawet kalifornijskiemu dziedzictwu. Niezależnie jednak od jego wyglądu, zapewne przejdzie do historii, a jego elementy będą wykorzystywane na płaszczach Meghan i ewentualnych potomków Harrego.