Ucieczka od kłopotów?

 

Cztery miesiące po ślubie Meghan Markle i księcia Harry'egonie były łatwe. Młoda para musiała się zderzyć z atakami rodziny i choć rodzina królewska okazała wsparcie księżnej, Meghan czuła się tak, jakby była krytykowana za każdy ruch. Teraz mówi się, że księżna ma rozpaczliwą potrzebę zrobienia sobie wolnego. Taka okazja właśnie się nadarzyła. 6 października Meghan i Harry wyruszą z Wielkiej Brytanii na 16-dniową oficjalną trasę po Australii, Fidżi, Królestwie Tonga i Nowej Zelandii.

– Nie mogą się doczekać chwili, gdy będą mieli trochę czasu od czujnego oka królowej Elżbiety II. Chcą znaleźć się jak najdalej od rodziny Harry'ego, a gdzie mogliby być dalej niż w Australii? Nie mogą się doczekać ucieczki z pałacu i dosłownie odliczają dni do wyjazdu – zdradza osoba z otoczenia pary.

Według osoby z otoczeni pary podróż jest właśnie tym, czego potrzebują. Nie tylko są podekscytowani wydostaniem się z Wielkiej Brytanii, ale tym, że „będą robili to, co kochają najbardziej – działali charytatywnie”. Wyjazd koncentruje się na działaniach na rzecz środowiska oraz rehabilitacji żołnierzy. Ponadto księżna Meghan, która wciąż czuje presję, by przestrzegać protokołu, dowiedziała się, że Australijczycy są znacznie bardziej zrelaksowani i swobodni niż Brytyjczycy.

Meghan zawsze interesowała się różnymi kulturami i chętnie wypróbuje australijskie przysmaki, miedzy innymi lokalne ciasto z serem i boczkiem polecane przez burmistrza Dubbo w Australii. Harry zrobi wszystko, aby razem spędzili wspaniałe chwile. Ma przygotowanych kilka niespodzianek, między innymi kolacje przy świecach pod gwiazdami, zabiegi SPA ora wycieczki na Fidżi – zauważa szef kuchni.

Nie ma więc wątpliwości, że Harry wie, jak Meghan potrzebuje odpoczynku i postara się jak najlepiej spędzić czas z dala od swojej rodziny.

kup artykuly platne