Pierwsza msza zakończona zamieszkami

 

Dziesiątki tysięcy wiernych uczestniczyło w niedzielę w inauguracji gigantycznej nowej prawosławnej katedry w Bukareszcie. Pierwsza msza odbyła się wśród głosów krytyki zwracających uwagę na to, że finansowanie publiczne w jednym z najbiedniejszych krajów UE powinno być wykorzystane raczej na opłacanie szpitali i szkół.

– Koszty są z pewnością wysokie, ale przynajmniej kościół pokazał, że może powstać taki projekt. Nasi politycy nie są niezdolni nawet do budowy autostrad – komentuje jedna z uczestniczek wydarzenia.

Msza inauguracyjna została przerwana po tym, jak pomiędzy prawosławnymi wiernymi a policją wybuchły zamieszki, a 83 osoby były hospitalizowane. Jak wyjaśniają władze, większość przypadków wymagających pomocy medycznej była spowodowana omdleniem po wielogodzinnym staniu w chłodzie i wilgoci.

Katedra powstaje do 2010 roku, a jej ukończenie ma nastąpić w 2024 roku. Msza konsekracyjna w niedzielę została zainicjowana z okazji 100 lat współczesnej Rumunii i była pomysłem wiernych z całego kraju. Jak opisywały lokalne raporty, przed placem budowy zgromadziły się wielkie tłumy, aby śledzić ceremonię na ekranach ustawionych na zewnątrz katedry. Celebrą kierował Bartłomiej I, ekumeniczny patriarcha i arcybiskup Konstantynopola-Nowego Rzymu oraz patriarcha rumuński Daniel.

Po kilku godzinach modlitwy wierzący próbowali przedrzeć się przez kordon policji, aby wejść do katedry. Rzecznik policji gruzińskiej Enache wezwał do zachowania spokoju. Jak wyjaśniał zamieszki, „wierni zmusili policjantów do wkroczenia do akcji”, która odbyła się na schodach prowadzących do budynku.

– To bardzo szczególne wydarzenie i zdecydowanie chciałem tu być, ponieważ katedra symbolizuje stulecie Rumunii – podsumowuje agencji AFP Ion Duta, biorący udział w inauguracji emeryt z Bukaresztu.

Źródło: The Guardian