Choroba ciągle jest groźna?

 

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i 50 innych agencji zajmujących się zdrowiem i rozwojem międzynarodowym wypowiedziało wojnę cholerze. Do 2030 roku partnerzy planują zmniejszyć liczbę śmiertelnych przypadków bakterii przenoszonych przez wodę z obecnego poziomu 95 tys. rocznie. Choroba ma być wyeliminowana z 20 na 47 krajów, w których obecnie występuje, co umożliwi wykrycie i zapobieżenie epidemiom zanim wymkną się spod kontroli.

W Azji, Afryce i na Haiti każdego roku na cholerę zapada 3 mln ludzi, a wzrost urbanizacji i temperatury spowodują dalszy wzrost liczby chorych. Największa epidemia w dzisiejszych czasach –w Jemenie – zbliża się do 800 tys. przypadków. Eksperci od spraw kryzysowych twierdzą, że w obozach dla uchodźców Rohingya w Bangladeszu stan jest katastroficzny.

– Mamy już narzędzia, aby powstrzymać zachorowania. Choroba rozprzestrzenia się w wodzie zawierającej zakażone odchody. Bogate kraje poradziły sobie z nią 100 lat temu wykorzystując szczepienia i zasady higieny. W biednych krajach 2 mld ludzi pije ze źródeł wody zanieczyszczonych odchodami, a 2,4 mld nie ma toalet. Mimo to pomoc na budowę systemów kanalizacyjnych płynąca z bogatych krajów została ograniczona – mówi szef operacji kryzysowych w WHO w Genewie w Szwajcarii Peter Salama.

WHO twierdzi, że wydatki na higienę muszą priorytetowo traktować „gorące punkty”, w których cholera czai się przez cały czas. Może to powstrzymać wybuchy epidemii w nowych miejscach. Projekt grupy zadaniowej wymaga skoordynowanych inwestycji i wdrożenia doustnej szczepionki przeciwko cholerze, która w ciągu ostatnich kilku lat udowodniła, że może szybko eliminować epidemie. Prawie milion dawek jest już w drodze do Bangladeszu.

– Ta choroba nie zasługuje na obecność w tym stuleciu. Możemy sprawić, że stanie się przeszłością – podsumowuje Seth Berkley, szef agencji szczepionek Gavi w Genewie.

kup artykuly platne