Bezdomni w Kanadzie otrzymają wózek dobytek

 

W zachodniej Kanadzie powstał prototypowy wózek dla bezdomnych wyposażony w hamulce ręczne, półki i zamki. Umożliwi on osobom bezdomnym przechowywanie rzeczy.

– Częścią rzeczywistości bycia bezdomnym jest to, że musisz gdzieś umieścić swoje rzeczy. Wielu ludzi bezdomnych spędza większość swoich dni martwiąc się lub próbując zająć się swoim dobytkiem – mówi Devon Siebenga z Metro Community, kościoła w Kelowna, który był inicjatorem projektu.

Choć dla wielu z nich narzędziem do zaspokojenia tych potrzeb stały się wózki na zakupy, jest to rozwiązanie dalekie od ideału.

– Problem polega na tym, że wózek na zakupy nie jest ich własnością, a więc ludzie bezdomni przeżywają stres związany z posiadaniem takich wózków. Wózki sklepowe mogą zostać przejęte przez policję w dowolnym momencie, zmuszając niektórych do decydowania, czy zapłacić wysokie grzywny, aby odzyskać swoje rzeczy, czy po prostu je porzucić. To jest ciągły stres, czy będę szedł ulicą z wszystkimi moimi rzeczami i nagle zostaną mi zabrane? – wyjaśnia Siebenga.

Około dwa lata temu kościół zaczął zastanawiać się nad lepszą opcją dla osób bezdomnych,. Z pomocą przyszła im kadra inżynierska i studenci kampusu Kelowna Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej, którzy chętnie podjęli wyzwanie. Wkrótce do zespołu dołączyli także przedstawiciele miasta i policji.

– Projekt polega na tym, aby zapewnić ludziom żyjącym na ulicach coś, co mogliby posiadać i legalnie używać, aby chronić swoje rzeczy przed deszczem i słońcem, a także z czym z łatwością mogłyby pokonywać długie dystanse. Wózek musiał być również wystarczająco lekki, aby manewrować ulicami miasta. Nie musi być w stanie jechać 4x4, ale powinien być w stanie pokonywać śnieg, zakręty i żwir oraz błotnisty teren – mówi Siebenga.

Pierwszy prototyp został dostarczony w maju. Został wykonany ze sklejki i specjalnie zaprojektowanych kompozytów, wyposażony w hamulce ręczne, półki i zamki, dzięki czemu użytkownicy mogą zaparkować go bez martwienia się, co się wydarzy, gdy wejdą gdzieś i zostawią swój dobytek.

– Pierwszy model jest inny i nieco cięższy niż kilka następnych, które mamy zaplanowane. Projekt przeszedł już przez kilka komisji i prawdopodobnie przejdzie przez wiele innych – relacjonuje inżynier Bryn Crawford.

W nadchodzących tygodniach osobom bezdomnym mają być dostarczone kolejne 4 prototypy. Każdy z nich zostanie przekazany osobom mieszkającym na ulicy w celu zebrania informacji zwrotnych, które pozwolą udoskonalić produkt w celu ewentualnej komercjalizacji.

– To nie jest po prostu problem Kelowna. W pewnym sensie jest to globalna szansa osób bezdomnych. Być może wózki pozwolą ludziom mniej się martwić o bezpieczeństwo swoich rzeczy, dając im możliwość skupienia się na odzyskiwaniu swojego życia, bezpieczeństwa i poszukiwaniu mieszkania – wyraził nadzieję Siebenga.