Rosja przeciwna blokadzie informacyjnej

 

Szef parlamentu Mołdawii Andrian Candu, decyzją Trybunału Konstytucyjnego pełniący obowiązki prezydenta, podpisał w środę nominacje na nowych ministrów i ustawę o "propagandzie medialnej". Prezydent Igor Dodon dwukrotnie odrzucał nominacje i ustawę o mediach.

W ubiegłym tygodniu Trybunał postanowił, że w celu przyjęcia ustawy o mediach i mianowania siedmiu nowych ministrów obowiązki prezydenta czasowo będzie pełnił przewodniczący parlamentu lub premier. Dodon dwukrotnie odrzucił ustawę uchwaloną przez prozachodni parlament i wysunięte przez niego kandydatury ministrów, a zgodnie z mołdawskim prawem prezydent nie może ponownie odrzucić ustawy przyjętej dwukrotnie przez parlament – argumentował Trybunał.

Dodon zastrzegł, że nie pozostanie obojętny wobec działań "reżimu wspieranego przez Trybunał Konstytucyjny" oraz oświadczył, że nie podpisze ustaw "sprzecznych z interesami obywateli".

Ustawa "o walce z zagraniczną propagandą" została przyjęta przez parlament po raz drugi pod koniec grudnia. Nowe przepisy przewidują zablokowanie transmisji programów telewizyjnych i radiowych o treści informacyjnej, informacyjno-analitycznej, wojskowej lub politycznej, wyprodukowanych w krajach, które nie ratyfikowały europejskiej konwencji o telewizji ponadgranicznej. Wśród krajów, które nie ratyfikowały konwencji, jest m.in. Rosja. Ustawa nie ogranicza retransmisji programów rozrywkowych.

Ustawa budzi sprzeciw strony rosyjskiej. Wiceszef rosyjskiego MSZ Grigorij Karasin mówił wcześniej, że przepisy stanowią blokadę informacyjną.

W środę Dodon stwierdził, że nowo mianowanym ministrom "brakuje wiarygodności". Dodał, ze Trybunał Konstytucyjny pomógł rządowi w naruszeniu "zasad demokracji i państwa prawa".

Prorosyjskie partie w Mołdawii wezwały w środę do protestów.

Źródło: