Prezydent przemówił na 71. Sesji Zgromadzenia Ogólnego w Nowym Jorku

– Odpowiedzialność, solidarność i sprawiedliwość to fundamenty zrównoważonego rozwoju, bez których jego realizacja nigdy nie będzie możliwa. Są to zasady, z którymi – wierzę w to głęboko – powinien identyfikować się każdy z nas, jeżeli zależy mu na ludzkim szczęściu i pomyślnym rozwoju naszych narodów – powiedział wczoraj Andrzej Duda, przemawiając na zgromadzeniu w ONZ.

Prezydent poruszył kwestie polityki prorodzinnej, wojen klimatycznych, solidarnej polityki rozwoju, zmierzającej do dobrobytu wszystkich grup społecznych, a także prześladowania chrześcijan.

Zaznaczył również, że zasadzie sprawiedliwości w relacjach międzynarodowych zagraża opieranie działań na systemie podziału stref wpływów między mocarstwami.

– O losie narodów nie może decydować polityka siły i agresji. Żaden agresor nie ma prawa do okupowanego przez siebie terytorium. Nasze wysiłki na rzecz budowy lepszego świata spełzną na niczym, jeżeli nie będziemy w stanie zagwarantować bezwzględnego prymatu prawa międzynarodowego w relacjach pomiędzy państwami. Pamiętajmy, że pokój osiągany za cenę wolności innych rzadko bywa trwały, nigdy nie jest sprawiedliwy – powiedział Duda.