10-lecie niepodległości Kosowa

 

Komisja Europejska zaapelowała w poniedziałek do premiera Albanii Ediego Ramy, aby unikał wszelkiej ingerencji w stosunki między Serbią a Kosowem, doradzając mu skoncentrowanie się na reformach mających na celu integrację Tirany z Unią Europejską.

"Deklaracje, które mogą być interpretowane jako mieszanie się w sprawy krajów sąsiednich, są zbędne " – powiedziała Catherine Ray, rzeczniczka prasowa szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini.

Rama udał się w niedzielę do Prisztiny z okazji 10-lecia niepodległości Kosowa i wyraził z tej okazji opinię, że pewnego dnia Albania i Kosowo będą miały "wspólnego prezydenta jako symbol jedności narodowej".

Wypowiedź albańskiego premiera została uznana za prowokacyjną przez Serbów, którzy regularnie oskarżają Tiranę o to, że nie wyrzekła się walki o "Wielką Albanię". Belgrad nie uznaje niepodległości Kosowa, stale uważając je za swą prowincję. Dialog między Belgradem a Prisztiną jest obecnie wstrzymany.

"Unia Europejska stale wspierała zasady pojednania i współpracy regionalnej na Bałkanach Zachodnich" – przypomniała rzeczniczka Mogherini.

"Rada Europejska opowiedziała się za integracją państw Bałkanów Zachodnich i w związku z tym będziemy nadal współpracować z tymi krajami dwustronnie w tej perspektywie" – dodała.

Jednak "Unia Europejska oczekuje od krajów regionu, że nawiążą konstruktywne stosunki i zintensyfikują swoje własne programy reform zmierzające do integracji europejskiej" – powiedziała Ray.

Wśród krajów unijnych pięć – Hiszpania, Grecja, Rumunia, Słowacja i Cypr – nie uznało niepodległości Kosowa.

6 lutego Komisja Europejska przyjęła strategię na rzecz perspektywy rozszerzenia UE na kraje Bałkanów Zachodnich. Określiła wymogi, którym muszą sprostać Czarnogóra, Serbia, Macedonia, Albania, Bośnia i Hercegowina oraz Kosowo, aby mogły przybliżyć się do UE.

Przewodniczący Komisji Jean-Claude Juncker uprzedził wtedy państwa bałkańskie, że nie wejdą do UE, dopóki nie rozwiążą swych sporów granicznych z sąsiadami.

Juncker zaznaczył przy tym, że wspomniana niegdyś data ewentualnego przyjęcia do UE Serbii i Czarnogóry w 2025 r. to data jedynie orientacyjna, bo konkretne kalendarium zależy od spełnienia warunków integracji.

Źródło: