Maszyna wpadła do morza

Jak poinformowała agencja Reuters, dziś nad ranem niedaleko zachodniego wybrzeża Birmy do morza wpadł niezidentyfikowany samolot. Do akcji wkroczyły ekipy ratunkowe, które próbują zlokalizować dokładne miejsce katastrofy i udzielić pomocy członkom załogi. Następnie samolot będzie identyfikowany.

– Jedyne, co mogę powiedzieć na ten moment, to, że nie jest to samolot naszych krajowych linii lotniczych – oświadczył Tin Maung Ni, szef departamentu lotnictwa cywilnego Birmy.

Według nieoficjalnych źródeł lokalnych maszyna miała spaść do morza w piątek rano czasu lokalnego. Nie wiadomo jednak, skąd pochodziła, dlaczego doszło do awarii, czemu nie została wezwana pomoc oraz jaki przebieg miała katastrofa.

– Żadna z naszych maszyn nie zgłaszała problemów. Nadal próbujemy dowiedzieć się więcej o rozbitym samolocie – dodawał Tin Maung Ni.