Zapowiedź rozłamu terytorialnego państwa?

Zgodnie z informacją podaną przez państwowe komitety wyborcze Bośni i Hercegowiny, 99,8 % głosujących z 71 % lokali wyborczych opowiedziało się za obwołaniem dnia 9 stycznia narodowym świętem Bośniackich Serbów.

– Ten dzień zapisze się w historii jako dzień serbskiego samookreślenia. Naród serbski, wszyscy ci, którzy wyszli z domów i przyszli zagłosować, dał nam dziś powód do dumy. Republika Serbska ma dług wdzięczności wobec wizjonerów, którzy ją stworzyli i mieli odwagę, by stanąć na jej czele – powiedział podczas wiecu w Pale Milorad Dodik, prezydent Republiki Serbskiej, która stanowi część Bośni i Hercegowiny.

Święto narodowe bośniackich Serbów ma związek z prawosławnym kalendarzem liturgicznym i datą proklamacji separatystycznej Republiki Serbskiej, w wyniku, której wybuchła wojna kosztująca życie ponad 100 tys. mieszkańców regionu.

Trybunał Konstytucyjny kraju uznał organizację głosowania i ewentualne ustanowienie nowego święta 9 stycznia za sprzeczne z ustawą zasadniczą, gdyż dyskryminuje to inne grupy narodowe zamieszkujące republikę.

Politolodzy uważają, że referendum to pierwszy krok do terytorialnej secesji państwa, który przyczyni się do ustanowienia kolejnych głosowań, w tym niepodległościowego. Stanowi to problem dla władz Bośni i Hercegowiny, starających się o członkostwo w Unii Europejskiej. Wniosek w tej sprawie został zaakceptowany przez UE w lutym br.

Na Bośnię i Hercegowinę składają się Republika Serbska i Federacja Muzułmańsko-Chorwacka, którą zamieszkują Bośniacy i Chorwaci.