Akihito zwrócił się z orędziem do narodu

Cesarz Japonii ma za sobą operację serca i terapię nowotworu prostaty. Otwarcie przyznaje, że zaawansowany wiek daje mu się we znaki.

– Obawiam się, że wypełnianie obowiązków głowy państwa może stać się dla mnie zbyt trudne – mówił 82-letni cesarz w orędziu do narodu.

Akihito, który głową państwa został w roku 1989, nie użył słowa „abdykacja”, ta bowiem nie jest w ogóle przewidziana w japońskim prawie. Cesarz, czyli „symbol jedności narodu”, nie może przejść na emeryturę. Konstytucja zakłada, że sukcesja tronu może być wyłącznie pośmiertna.

Przemówienie Akihito wywołało jednak debatę o zmianie prawa. Tym bardziej, że syn cesarza, 56-letni książę Naruhito, wyraził gotowość do przejęcia obowiązków ojca. Japońska agencja prasowa Kyodo podała już nawet informacje o powstaniu nieoficjalnej grupy roboczej, która pracować ma nad poprawkami do konstytucji.

Premier Shinzo Abe poinformował, że z powagą wysłuchał orędzia cesarza i starannie je rozważa. Tymczasem z sondażu przeprowadzonego przez Kyodo wynika, że 86 % Japończyków zaakceptowałoby abdykację głowy państwa.