Chiński apetyt na zniesienie limitu rodzinnego

 

Chiny stoją w obliczu starzenia się społeczeństwa, które ma niewielkie poparcie społeczne, malejącą siłę roboczą i jeden z najniższych wskaźników płodności na świecie. Dlatego władze mogą rozważać całkowite zniesienie limitu. Eksperci twierdzą jednak, że zmiana prawdopodobnie nie będzie miała dużego wpływu na kierunek demograficzny kraju. Wysokie koszty edukacji, mieszkań i opieki nad dziećmi powodują, że niewiele rodzin decydowało się nawet na dwoje dzieci. jest to jednak zmiana historyczne – zniesienie zakazu oznaczałoby koniec jednego z największych eksperymentów inżynierii społecznej na świecie, który wielu uważa za błąd.

– To po prostu kolejna historyczna pomyłka polityczna, którą rząd, a może i społeczeństwo, chciałby szybko wymazać z pamięci, ale to nie będzie łatwe – powiedział Wang Feng, profesor socjologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine.

Więcej młodych kobiet chce tylko jednego dziecka lub wcale. Pod koniec lat osiemdziesiątych liczba urodzeń rocznie wynosiła około 28 milionów, w połowie lat 90. spadła do 18 milionów.

– Mamy mniej ludzi mających dzieci, więc liczba nowych urodzeń będzie nadal spadać bez względu na wszystko W zeszłym roku liczba urodzeń spadła o 4% w stosunku do roku poprzedniego, a współczynnik płodności w Chinach wynosił 1,24 urodzeń na kobietę, poniżej oczekiwanej 1,63 – powiedział ekspert Yi Fuxian, demograf z Wydziału Medycyny i Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Wisconsin.


Podniesienie limitu nie jest dobrą wiadomością dla chińskich kobiet, które według wielu korzystają z „dywidendy tylko dla dzieci” i otrzymały środki, które normalnie byłyby zarezerwowane dla potomka. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych kobiety stanowiły prawie 40% studentów zapisanych na uniwersytety, a do 2008 roku wyprzedziły ich męskich odpowiedników. Często zdarza się, że menedżerowie w sektorze prywatnym i akademickim odmawiają kandydatkom pracy. Wiele firm woli zatrudniać kobiety, które mają już jedno dziecko, jest to bezpieczne, ponieważ mają świadomość, że nie będzie częstych zwolnień z pracy z powodu macierzyństwa.

– Jeśli chiński rząd nie będzie egzekwował ochrony kobiet, firmy będą miały więcej powodów, aby odrzucić kandydatki – powiedziała Emily Zheng, naukowiec z Pekinu, który bada kulturę popularną.

Mimo to rozluźnienie ograniczeń planowania rodziny już miało pozytywny wpływ na poszczególne rodziny. 34-letni Ning, który pracuje w banku w Hangzhou, pamięta, jak w 1989 roku jego matka zaszła w drugą ciążę. Wtedy drugie dziecko było nielegalne. Obawiając się, że sąsiedzi poinformują kontrolerów planowania rodziny, którzy zmuszą ją do aborcji, matka Ninga ukryła się w pobliskiej wiosce. Kiedy urodziła się młodsza siostra Ninga, jego rodzice, oboje rolnicy, wydali życiowe oszczędności w wysokości 100 dolarów, płacąc za życie córki. W 2015 roku Ning znalazł się w podobnej sytuacji. Jego żona spodziewała się drugiego dziecka. Zastanawiali się nad aborcją, ale słyszeli, że może istnieć luka w zakazie. Przez kilka miesięcy para przenosiła się między departamentami rządowymi. Kilka miesięcy przed terminem porodu byli niewiele dalej niż w połowie ubiegania się o zwolnienie, gdy Chiny ogłosiły, że wszyscy rodzice mogą mieć teraz drugie dziecko.


– Wszystkie nasze problemy zniknęły. Teraz potrzebowaliśmy tylko dowodu, że moja żona jest w ciąży, to wszystko, a potem czekaliśmy na drugie dziecko. Czuliśmy się naprawdę szczęśliwi. Mimo to nie będziemy mieli trzeciego dziecka. Posiadanie dwójki dzieci jest dla nas wystarczające – powiedział.