Koniec z prorosyjską polityką?

 



  • Komentując dymisję Flynna rzecznik Białego Domu odniósł się do kontaktów USA z Kremlem




  • Zgodnie ze stanowiskiem, władze Ameryki będą żądać od Rosji zwrotu Krymu Ukrainie




  • Oświadczenie rzecznika jest zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami ambasador Nikki Haley



 

Komentując dymisję Michaela Flynna – doradcy prezydenta Stanów Zjednoczonych do spraw bezpieczeństwa narodowego, który ukrył fakt prowadzenia rozmów z ambasadorem Rosji Siergiejem Kisljakiem na temat amerykańskich sankcji wobec Moskwy – rzecznik Białego Domu odniósł się do kontaktów USA z Kremlem. Zgodnie ze stanowiskiem, przedstawionym przez Seana Spicera, władze Ameryki będą żądać od Rosji zwrotu Krymu Ukrainie.

– Prezydent Donald Trump postawił sprawę jasno: oczekuje od rosyjskiego rządu zwrotu Krymu oraz deeskalacji konfliktu na Ukrainie – oświadczył Spicer.

Jak przekonywał rzecznik prezydenta, nie jest to oznaka zwrotu w polityce zagranicznej kraju. Nowa administracja Białego Domu wciąż liczy bowiem na pozytywne relacje z Władimirem Putinem.

Stanowisko wyrażone przez rzecznika jest zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami Nikki Haley – przedstawicielki Stanów Zjednoczonych przy ONZ – która przekonywała, że USA nie podejmie decyzji o zniesieniu sankcji wobec Moskwy do czasu, kiedy nie odda ona spornego półwyspu Ukrainie i stanowczo zażądała zakończenia rosyjskiej okupacji Krymu.