Ujawniono wewnętrzne wiadomości

 


  • Zadeklarowana misja Facebooka polega na budowaniu społeczności

  • Wewnętrzne wiadomości e-mail ukazują inny sposób myślenia twórców firmy

  • Przepisy antymonopolistyczne mogą złamać Facebooka

Do czego służy Facebook? Zadeklarowana misja firmy polega na budowaniu społeczności i przybliżaniu świata, ale obecnie często dzieje się coś przeciwnego. Facebook został uwikłany w kontrowersje z powodu umożliwienia szerzenia się mowy nienawiści w Mjanmie, ułatwianie dezinformacji, która wpłynęła na wyniki wyborów w USA w 2016 roku i głosowanie w Wielkiej Brytanii ws. Brexitu, a także niszczenie demokratycznych norm na całym świecie.

Teraz brytyjski parlament opublikował wewnętrzne wiadomości e-mail z Facebooka, które ukazują sposób myślenia twórców firmy. Są to dyskusje między pracownikami na temat zbierania dzienników połączeń telefonicznych i wiadomości SMS za pośrednictwem aplikacji dla systemu Android. Wydaje się, że jest to modus operandi na Facebooku. Motto firmy brzmiało kiedyś „posuwać się szybko i łamać przeszkody”, jednak teraz wszystko się zmieniło.

Gdy firma przechodzi od kryzysu do kryzysu, zapewniając świat, że nauczyła się z tej lekcji i będzie się lepiej zachowywać w przyszłości, rządy, politycy i organy regulacyjne zaczynają zwracać na medium uwagę. Facebook ma wpływ na jeden z głównych sposobów, w jaki ludzie uzyskują informacje. Oznacza to, że Facebook ma więcej mocy niż niektóre państwa, a nawet wiele państw łącznie. Co więc można zrobić? Rządy mogą dobrze grać na Facebooku, choć może się zdarzyć, że gigant może ponieść karę. Największą grzywną korporacyjną, jaka kiedykolwiek została nałożona na spółkę otrzymała BP, która została ukarana przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych za rażąco niedbalstwo i musiała zapłacić 20,8 mld dolarów w następstwie wycieku ropy w Deepwater Horizon. Kara tej wielkości może sprawić, że Facebook i inwestorzy będą ostrożniejsi.

Oczywiście szkody w środowisku cyfrowym są znacznie trudniejsze do oszacowania niż wyciek ropy, ale firmy technologiczne coraz częściej podlegają grzywnom. W ciągu ostatnich kilku lat Komisja Europejska nałożyła na Google grzywny w wysokości 6,76 mld euro za nadużywanie pozycji rynkowej. Sam Facebook został również ukarany grzywną w wysokości 500 tys. funtów przez brytyjski organ nadzorujący dane, Biuro Komisarza ds. Informacji za swoją część w skandalu z Cambridge Analytica. Poza karami przepisy mogą również wymusić większą przejrzystość w zakresie działania Facebooka: sposobu, w jaki jego algorytmy wybierają, które wiadomości należy podświetlić, i kto finansuje reklamy na platformie.

Przepisy antymonopolistyczne mogą złamać Facebooka, odwracając jego wielomiliardowe przejęcia konkurencyjnych serwisów społecznościowych, takich jak Instagram i WhatsApp. Dokumenty wydane przez brytyjski parlament ujawniają, że podczas jednego z przejęć Facebook wykorzystał firmę analityczną o nazwie Onavo do monitorowania wydajności konkurentów, takich jak WhatsApp. Możliwe, że działanie Facebooka ostatecznie wpłynie na działanie mniejszych firm technologicznych chcących się rozwijać, a nawet zastąpić giganta. Jednak to może być cena, jaką musi zapłacić świat. W tej chwili Facebook nie jest zbyt duży, aby upaść – jest zbyt duży, by odnieść sukces.

Źródło: New Scientists

kup artykuly platne